Milion złotych na jeden sklep

Pierwszy sklep F1, w którym klienci robią zakupy bez wysiadania z samochodu, zadebiutował w Kaliszu. Kiedy można spodziewać się kolejnych otwarć?
Trwają przygotowania do rozpoczęcia inwestycji w Gdańsku, Szczecinie, Bydgoszczy, Toruniu, Poznaniu, Warszawie, Wrocławiu, Lublinie, Lesznie, Ostrowie Wlkp. i Zakopanem. Zaawansowanie inwestycji jest różne. Nasi partnerzy, którzy kupili pomysł, mają dwa lata na jego realizację. Niektórzy złożyli już wnioski o pozwolenie na budowę, a pozostali starają się o wskazania lokalizacyjne albo szukają odpowiedniego miejsca.
Ile docelowo ma liczyć sieć i gdzie będzie rozwijana?
Docelowo F1 ma liczyć 350 obiektów. Chcemy otwierać sklepy na terenie całej Polski. Nasza firma zbuduje ich dziesięć, resztę mają zrealizować franczyzobiorcy. Po tym, jak sieć obejmie kilkadziesiąt placówek, planujemy zbudować centrum logistyczne.


Jaki jest koszt budowy sklepu F1?
Koszt budowy jednego sklepu to granica miliona złotych.
Po jakim czasie suma ta może się zwrócić?
Każdy franczyzowy inwestor chciałby, żeby zwrot nakładów finansowych na takie przedsięwzięcie nastąpił bardzo szybko. Trzeba jednak pamiętać, że sklep F1 to inwestycja nowatorska i tak naprawdę czas pokaże, kiedy to się stanie. Zakładam, że okres ten będzie się zawierał między dwoma a pięcioma laty. Na pewno będzie szybszy tam, gdzie sklep będzie prowadzić rodzina. Uważam, że po roku działalności powinniśmy mieć co do tego dokładniejszą orientację. Oczywiście wpływ na zwrot inwestycji ma jej lokalizacja oraz wielkość miasta, więc ocena i spostrzeżenia powinny być rozłożone w czasie.

W czym asortyment sklepów F1 różni się od tradycyjnych placówek sprzedaży?
Powierzchnia sklepów F1 ma wynosić około 300 mkw. Asortyment prezentowany na tym metrażu to 2500 pozycji podzielonych na grupy towarowe: alkohol, papierosy, napoje, soki, artykuły spożywcze pierwszej potrzeby, leki pozaapteczne, żywność dla dzieci, pieluchy, artykuły higieniczne i karma dla zwierząt. Taki plan sklepu obowiązuje w działającej placówce F1 w Kaliszu. Jest on testowany na różne sposoby. Już dziś wiadomo, że na przykład asortyment punktu zlokalizowanego w mieście będzie się znacząco różnił od F1 usytuowanego przy trasie krajowej, gdzie nastawiamy się na innego klienta.
Różnice będą dotyczyć także usługi sklepu online, którą ma oferować każda placówka.

Co ze średnią wartością koszyka zakupowego? Ma Pan jakieś założenia w tej kwestii?
Nie zakładamy średniej wartości koszyka zakupowego. F1 to nie supermarket, gdzie wzorce są znane od lat. To nowatorskie rozwiązanie.


Wróćmy do współpracy z franczyzobiorcami. Jakie warunki muszą spełnić, by przystąpić do Pana sieci?
Warunkiem wejścia do sieci sklepów F1 jest posiadanie działki o powierzchni minimum 2000 mkw., z dobrym dojazdem, przy często uczęszczanej drodze, w mieście liczącym powyżej 15 000 mieszkańców.
Franczyzobiorca wykłada cały wspomniany milion?
Jak już powiedziałem, budowa sklepu kosztuje około miliona zł, ale jest możliwość udzielenia kredytu inwestycyjnego przez bank współpracujący z Tabak Grupa Sp. z o.o. To, jakie warunki zaproponuje bank przy takim kredycie inwestycyjnym, jest w dużej mierze zależne od inwestora i jego kondycji finansowej. W rozmowach z bankiem oferujemy jednak pomoc naszych konsultantów. Na tym nasza pomoc się nie kończy – Tabak Grupa jest w stanie zapewnić zainteresowanym firmę budowlaną, która wybuduje obiekt pod klucz, łącznie z infrastrukturą, utwardzeniem terenu, z wjazdami i wyjazdami oraz ogrodzeniem. Posiadacze sklepów, zrzeszeni w sieci F1, będą działać na własny rachunek, zachowując jednakowy wizerunek oraz wyłączność na dany obszar w budowie następnych F1.
F1 to odważny koncept, czy nie obawia się Pan, że kryzys przeszkodzi w realizacji przedsięwzięcia?
Zgadzam się, że F1 to odważny koncept. Ale, jak pokazuje życie, niektóre firmy w czasie kryzysu bardzo dobrze sobie radzą. Ma na to wpływ między innymi to, że wszystkie materiały i robocizna potaniały teraz o około 30 proc. lub więcej i koszty nowych inwestycji spadły. Poza tym kryzys kiedyś się skończy i ceny powrócą do tych z poprzednich lat lub nawet je przeskoczą. Dlatego dla tych, którzy mają możliwości zainwestowanie w F1 to jest niezła okazja. Sklepy F1 są przeznaczone przede wszystkim dla klientów zmotoryzowanych, którzy nie mają czasu na zakupy w tradycyjnych sklepach. Mieszkańcy miejscowości, w której taki sklep będzie działał, będą mogli także złożyć zamówienie przez Internet, a kurier dostarczy towar do domu. Taki pomysł podsunęło mi życie. Jest wiele osób, które chcą zrobić zakupy szybko, oszczędzając czas, bez wysiadania z samochodu, chodzenia między półkami czy stania przy kasie. Sklep F1 im to umożliwia.
Dziękuję za rozmowę
Małgorzata Burzec

Reklama

Galeria Jurajska