Czas na bezgotówkowe zakupy

Niektóre wielkie sieci handlowe, np. Biedronka, nie wprowadziły jeszcze do swoich placówek terminali płatniczych. Firmy rozliczeniowe zamierzają to wykorzystać. Jak podał w lutym Dziennik Gazeta Prawna, czterej najwięksi agenci chcą zwiększyć liczbę urządzeń obsługujących transakcje kartowe. First Data Polska planuje uruchomić 15 tys. terminali. Kilkanaście tysięcy urządzeń chce zainstalować eService (PKO BP). Centrum Czeków i Kart Banku Pekao zapowiada uruchomienie ok. 8 tysięcy nowych terminali. Efekt jest taki, że w ciągu kilku najbliższych lat liczba terminali może sięgnąć 400–500 tysięcy, wobec 210 tysięcy na koniec września 2009 roku. Rozwój będzie się dokonywał między innymi w punktach i sklepach w mniejszych miastach i na wsiach, bo większość dużych sieci ma już terminale.
 

Decyzja właściciela
Z danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że liczba wydawanych kart w Polsce rosła przez ostatnie lata w tempie dwucyfrowym. Statystycznie w portfelu każdego Polaka znajduje się karta płatnicza. Co za tym idzie, rosną oczekiwania klientów co do możliwości bezgotówkowego płacenia. Co zatem stoi na przeszkodzie, aby nawet w najmniejszych lokalnych obiektach wprowadzić taką usługę, skoro chcą tego konsumenci?
– Wbrew pozorom przeszkodą nie jest infrastruktura techniczna – wyjaśnia Zbigniew Wiśniewski, członek zarządu First Data Polska SA. – Terminale POS do akceptacji kart płatniczych wymagają wyłącznie zasilania energetycznego. Komunikację z systemami Polcard mogą prowadzić na wiele sposobów, wykorzystując między innymi łącza GPRS. Dlatego coraz częściej punkty handlowo-usługowe akceptujące karty nie dysponują nawet telefonami stacjonarnymi, ponieważ nie są one już warunkiem podjęcia współpracy z agentem rozliczeniowym. Decyzja o nieakceptowaniu kart płatniczych jest zatem pochodną oceny potrzeb klientów i wysokości kosztów związanych z tą usługą. I zawsze jest indywidualną decyzją właściciela placówki – mówi członek zarządu First Data.
Ale nie zawsze nieświadomość co do nieskomplikowanych instalacji decyduje o braku terminala w sklepie. Optymistyczne prognozy co do rozwoju płatności bezgotówkowych zderzają się bowiem także z realiami rynku. – Wprowadzenie do sklepów terminali wiąże się z kosztami. Musielibyśmy zapłacić prowizje bankom i pokrywać opłaty dzierżawcze za terminale. Takie rozwiązanie zamroziłoby też nasze przychody. Poza tym, obawiamy się oszustw. Tyle się ostatnio słyszy o kradzieżach i podrabianiu kart płatniczych. Czekamy na czasy, kiedy w obrocie będą tylko karty z chipami – mówi na łamach Expressu Bydgoskiego Kazimierz Piszczek, prezes Bydgoskiej Spółdzielni Spożywców.
Dlatego BSS zastosowała rozwiązanie pośrednie – bankomaty stoją w pobliżu sklepów. Jednak firma rozważa wprowadzenie systemu płacenia kartą przynajmniej w dwóch punktach – w sklepie na Wyżynach i przy ulicy Gdańskiej.
– W żadnym segmencie rynku nie ma 100-proc. akceptacji kart. Wprowadzenie tej metody płatności jest zawsze suwerenną decyzją właściciela stacji, w dużej mierze zależy od zidentyfikowania potrzeby swoich klientów płacenia kartami – mówi Zbigniew Wiśniewski.
 

Co nowego
Za wprowadzeniem terminali, oprócz wygody klientów, przemawia też to, że za ich pomocą można dziś zaoferować klientom wiele dodatkowych usług, co nie pozostaje bez wpływu na wizerunek placówki handlowej.
Na przykład agent rozliczeniowy eService udostępnia klientom rozwiązanie umożliwiające obsługę kart zbliżeniowych firmowanych przez VISA lub MaserCard. Technologia obsługi kart bezstykowych pozwala na dokonywanie płatności po zbliżeniu karty bezstykowej do specjalnego czytnika na odległość kilku centymetrów. Taka usługa została wprowadzona głównie z myślą o płaceniu kartą za drobne zakupy. Transakcja do określonej kwoty nie wymaga podpisu ani kodu PIN. Dopiero powyżej określonego limitu jest wymagane dodatkowe potwierdzenie transakcji.
Kolejna nowa usługa to cash back. Real, Żabka, EMPiK czy BP – to tylko część sieci, które zdecydowały się na wprowadzenie w swoich placówkach udogodnienia dla konsumentów polegającego na możliwości wypłacania gotówki w kasie sklepowej podczas płacenia za zakupy.
Na przykład wypłaty gotówki przy płaceniu kartą Visa można dokonywać w Polsce już w niemal 7 tys. sklepów różnych branż (poza sklepami spożywczymi), a także w ponad 5 tys. sklepów spożywczych. Zazwyczaj klient może wypłacić sumę do 200 zł.
Dla wielu dostawców urządzeń standardem stały się również terminale z aplikacjami lojalnościowymi służącymi do naliczania punktów za zakupy. Taka aplikacja Novitusa działająca na terminalu lub komputerowym stanowisku kasowym. Potem dane na temat transakcji lojalnościowych udostępnianie są w postaci raportów na dedykowanej stronie internetowej zabezpieczonej unikalnym hasłem i identyfikatorem. Gdy zajdzie potrzeba zmiany parametrów lojalnościowych, umożliwi to interfejs internetowy, do którego dostęp zabezpiecza unikatowe hasło i identyfikator.
 

Koszt coraz mniejszy
Terminale POS są coraz bardziej dostępne. Konkurencja i postęp technologiczny sprawiają, że podstawowe modele można kupić już za ok. tysiąc złotych. Droższe są urządzenia mobilne.
– W przypadku korzystania z terminali POS market poniesie koszt dzierżawy urządzenia i opłat za rozliczanie transakcji. Wysokość tych opłat jest indywidualnie uzgadniana z każdym marketem i zależy między innymi od liczby urządzeń i przewidywanego obrotu na karty – mówi Olga Malecka z firmy First Data Polska SA.
Sklepy, które nie zdecydowały się na zakup własnego terminala, mogą go wydzierżawić. Wówczas klient opłaca miesięczną opłatę za korzystanie z urządzenia. Dodatkowo – z tytułu rozliczania transakcji kartowych – agenci rozliczeniowi pobierają opłaty od wartości transakcji. Prowizje to element podlegający negocjacji, choć w Polsce są nadal wysokie. W Europie Zachodniej agent rozliczeniowy pobiera zazwyczaj mniej niż 1 proc. wartości transakcji, u nas może to być nawet 2 proc.
Obsługa systemu kosztuje, stąd w niektórych placówkach wprowadzono ograniczenia w płatnościach polegające na ustaleniu minimalnej kwoty zakupów, jaką można regulować przy użyciu karty płatniczej. Nie jest to jednak dobrze odbierane przez klientów i należy unikać takich rozwiązań. Zdecydowanie lepiej negocjować z agentem.
Agenci rozliczeniowy są jednak zdania, że nie warto skupiać się jedynie na kosztach. Nie wszystko da się od razu przeliczyć na zyski. – Należy pamiętać o trendach i o rozwiązaniach, które wczoraj były luksusem, a dzisiaj już tylko standardem – mówi przedstawiciel firmy Polcard.
 

Jakie rozwiązania wybrać?
W sklepach samoobsługowych o większej powierzchni akceptacja kart płatniczych odbywa się zarówno poprzez elektroniczne terminale POS dostarczane przez agentów rozliczeniowych, jak i zintegrowane systemy kasowe, do których zostają podłączone czytniki do kart i PINpady do weryfikacji PIN-ów kart. First Data Polska wprowadziła do swojej oferty obsługę stanowisk bezobsługowych, w których płatności kartą realizują sami klienci marketu. A na terminalach POS/systemach kasowych pojawiła się funkcja wypłat gotówki przy okazji transakcji płatniczej (cashback) oraz dynamiczna wymiana walut – rozliczanie transakcji w walucie karty. Usługi te pozwalają odpowiedzieć na potrzeby klientów odwiedzających placówki handlowe.
Detaliści muszą dobrać odpowiedni sprzęt do swoich placówek. – Przede wszystkim powinni zwrócić uwagę na szybkość realizacji transakcji i dodatkowe funkcje, takie jak wspomniane wcześniej cashback, dynamiczna wymiana walut, ale również doładowywanie telefonów przepłaconych czy też przyjmowanie płatności za faktury – mówi Olga Malecka.
 

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016