Ochnik liczy na kilkuprocentowy wzrost sprzedaży

Galeria Grodova

– Oceniając ubiegły rok, z przyjemnością stwierdzam, że długofalowe działania z poprzednich lat przyniosły oczekiwane efekty, dlatego też nie odczuliśmy skutków kryzysu. W ubiegłym roku otworzyliśmy aż 10 salonów i pod koniec 2009 roku nasza sieć liczyła już 50 placówek handlowych. Udostępniliśmy ponadto nowe kanały sprzedaży – uruchomiliśmy sklep internetowy oraz stworzyliśmy bogatą ofertę dla klientów korporacyjnych – dodaje prezes spółki.

Jak mówi, w ubiegłym roku wzrosły koszty prowadzenia działalności, jednak ceny towarów pozostały na poziomie sprzed roku. – Staraliśmy się pójść w stronę zmiany kolekcji, wprowadziliśmy limitowaną serię odzieży z uznaną projektantką mody Violą Śpiechowicz, ponadto stale podnosiliśmy jakość naszych produktów – wyjaśnia Ochnik.

– W tym roku liczymy na kilkuprocentowy wzrost, na co wskazują dobre wyniki z pierwszego kwartału. Jednak na ostateczny efekt składa się wiele czynników, jak choćby pogoda. Sprzedaży w naszej branży sprzyja tzw. "aura odzieżowa", czyli taka, kiedy nosi się okrycia wierzchnie. Jeśli w oczekiwanych przez nas okresach takich warunków nie ma, od razu odbija się to na wynikach – mówi Marcin Ochnik.

W planach dotyczących sieci dystrybucji, firma zamierza zorganizować ok. 90-100 salonów firmowych, czyli dwa razy więcej niż prowadzi obecnie. Rozwój do takiej liczby placówek zamierza zrealizować do 2017 roku.

W ubiegłym roku marka Ochnik obchodziła okrągły, 20 jubileusz założenia firmy. Firma została założona przez dwóch braci Jacka i Cezarego Ochników. Wszystko zaczęło się od zaprojektowania, uszycia oraz sprzedania jednego egzemplarza kurtki.

Reklama

Galeria Jurajska