Dalsze ożywienie na rynku pod znakiem zapytania

Jest to niezmienny wzrost od początku 2009 roku, kiedy zostało osiągnięte minimum – wynika z raportu European Investment Market Update za 2 kwartał 2010, przygotowanego przez firmę DTZ.

– Ożywienie, które obserwujemy ciągle nie jest stabilne. W minionym kwartale na głównych rynkach europejskich odnotowano między innymi 29 proc. wzrost w Wielkiej Brytanii (wartość transakcji 7,9 mld euro) oraz 23 proc. we Francji (2,2 mld euro). Jednak np. w Niemczech sytuacja wyglądała zupełnie inaczej, gdyż rynek odnotował 19 proc. spadek (3,8 mld euro) – mówi Magali Marton, dyrektor ds. badań na region CEMEA.

Fundusze prywatne, w tym fundusze zarządzające środkami zewnętrznymi, ponownie odegrały kluczową rolę w II kwartale 2010 r., dokonując zakupów o łącznej wartości 10,1 mld euro. Aktywność inwestorów instytucjonalnych zaowocowała zakupami o wartości 2,9 mld euro. Pozostała kwota 2,5 mld euro przypadła w udziale spółkom giełdowym sektora nieruchomości.

– Niepewność związana z poprawą sytuacji ekonomicznej w Europie stawia dalsze ożywienie na rynku pod znakiem zapytania. Dodajmy do tego plany zmian legislacyjnych odnośnie Niemieckich funduszy otwartych, co może mieć wpływ na spadek napływu środków do tych funduszy, a to z kolei może doprowadzić do krótkoterminowego spadku ilości większych transakcji inwestycyjnych – uważa Magali Marton. – Nie należy jednak zapominać o pozytywnej stronie obecnej sytuacji: całkowity popyt pozostaje na wysokim poziomie, a słaby kurs funta i euro w stosunku do dolara czynią europejski rynek nieruchomości bardzo atrakcyjnym dla inwestorów, w związku z czym należy spodziewać się dalszego napływu inwestycji z Bliskiego Wschodu oraz Azji – podsumował.

Reklama

Galeria Jurajska