Handel tradycyjny trzyma się mocno

Dawid Mazur, Retailer Services Analyst, AC Nielsen Polska
Struktura handlu detalicznego produktami FMCG w Polsce jest na tle innych krajów europejskich bardzo rozdrobniona. Pod względem liczby sklepów nasz kraj znajduje się w ścisłej europejskiej czołówce, z około 150 tys. placówek sprzedających artykuły FMCG. Często porównywani jesteśmy do takich państw jak Hiszpania, Włochy czy też Niemcy. Wszystkie te kraje mają jednak różną od polskiej strukturę handlu. Najbliższe pod względem liczby sklepów są nam Włochy – ok. 130 tys. Hiszpania czy też Niemcy mają zdecydowanie mniej – po około 53 tys. sklepów. Jednak nie tylko liczbą sklepów odróżniamy się od tych krajów, ale także istotnością placówek handlu nowoczesnego. W Polsce placówki wielkopowierzchniowe (powyżej 300 mkw.) stanowią około 3 proc. wszystkich sklepów, a odpowiadają za 44 proc. obrotów produktami FMCG.We Włoszech generują one przeszło 60 proc, w Hiszpanii 80 proc., a w Niemczech blisko 90 proc. obrotów. Jasno z tego wynika, że znaczenie handlu tradycyjnego (małoformatowego) jest w Polsce wciąż ogromne.

Spada liczba dużych i średnich sklepów
W 2009 roku (w porównaniu do 2008) liczba sklepów spadła o 6 proc. i jest to stały, utrzymujący się od kilku lat trend. Spadkiem tym sterują małe placówki spożywcze i spożywczo-przemysłowe o powierzchni do 40 mkw. Niewielki 3-procentowy spadek dotknął też duże i średnie sklepy (o powierzchni do 300 mkw.). Wraz ze spadającą liczbą lokalizacji handlu tradycyjnego obniżyła się także wartość koszyka spożywczego. Tylko 5 proc. klientów deklaruje, że wydaje tam najwięcej pieniędzy. Częstotliwość wizyt w tradycyjnych placówkach spożywczych zmniejszyła się z 15 do 14 miesięcznie. Ten negatywny trend dodatkowo pogłębiony jest przez spadek liczby sklepów wielobranżowych oraz kiosków, przy jednoczesnej stabilizacji ilości funkcjonujących aptek i stacji benzynowych (należących do dużych sieci paliwowych). Pomimo spadku liczebności całego kanału sklepów tradycyjnych, format convenience, czyli sklepy o powierzchni poniżej 300 mkw., otwarte przez 7 dni w tygodniu, ponad 12 godzin każdego dnia, stale zwiększa liczbę placówek. Jego najliczniejszym przedstawicielem jest sieć Żabka.

Wzrasta liczba hipermarketów
Odwrotny trend obserwujemy dla handlu nowoczesnego, który w 2009 roku odnotował wzrost liczby placówek o 7 proc. Gdybyśmy rozszerzyli perspektywę i porównali lata 2005-2009 wzrosty wyniosłyby odpowiednio: hipermarkety (+38 proc.), międzynarodowe sieci supermarketów (+60 proc.), supermarkety lokalne (+46 proc.), a dyskonty (+59 proc.). Tendencja wzrostowa utrzymuje się we wszystkich regionach, zarówno w obszarach miejskich, jak i wiejskich. W 2009 roku najszybciej rozwijał się najliczniejszy zarazem format handlu nowoczesnego – dyskonty (+10 proc.) W okresie maj 2009 – maj 2010 największa sieć handlowa w Polsce – Biedronka otworzyła 140 nowych placówek, pozostałe sieci dyskontowe rozwijały się wolniej: Netto, Lidl i Aldi otworzyły razem blisko 70 sklepów.
Na wzrost liczby hipermarketów największy wpływ miała sieć Tesco, która powiększyła ilość placówek o 13 proc. (porównując maj 2010 z majem 2009). Również w kanale supermarketów Tesco rozwijało się szybko (+9 proc,). Jeszcze szybciej rozwijają się polskie sieci takie jak Stokrotka i Polomarket.
Dynamiczny wzrost liczby placówek handlu nowoczesnego sprawia, iż sklepy te stają się coraz łatwiej dostępne – już ponad 2/3 klientów przyznaje, że najwięcej pieniędzy na artykuły spożywcze oraz środki higieny wydaje właśnie w tych sklepach. W 2009 roku wzrosła także liczba odwiedzanych sklepów kanału nowoczesnego (Polacy odwiedzają średnio 5 różnych sklepów wielkopowierzchniowych). Stało się to najprawdopodobniej w wyniku kryzysu ekonomicznego, wzrostu cen (wskazywanego przez ponad 90 proc. klientów) i konieczności poszukiwania produktów bardziej atrakcyjnych cenowo.

Dynamika rynku FMCG
W Europie od trzeciego kwartału 2009 roku nastąpiło zwiększenie dynamiki wzrostu wartości sprzedaży koszyka FMCG przy czym istotne przyspieszenie przyniósł dopiero pierwszy kwartał 2010. Porównując pierwszy kwartał 2010 do analogicznego okresu roku 2009 Polska znalazła się w piątce krajów o największym wzroście wartości sprzedaży (obok Turcji, Rosji, Norwegii i Szwecji) – jednak w porównaniu do roku 2008 dynamika jest znacznie niższa.

Koszyk FMCG
W ostatnim roku handel tradycyjny odpowiadał za blisko 55 proc. sprzedaży koszyka spożywczego – pomimo kolejnego roku ze spadkiem liczebności sklepów. Udziały hipermarketów pozostały stabilne, podczas gdy na znaczeniu zyskały supermarkety i w największym stopniu dyskonty. W ostatnich 12 miesiącach dynamika wzrostu wartości sprzedaży koszyka spożywczego w całej Polsce znacznie spadła i wyniosła 3,3 proc. (VI 2009 -V 2010 w porównaniu do okresu VI 2008 – V 2009). Wolniej niż przed rokiem rozwijała się większość czołowych kategorii spożywczych. Dwie największe kategorie: piwo i wódka, które przed rokiem zwiększały sprzedaż dwucyfrowo w bieżącym roku wzrosły odpowiednio o 0,7 i 3,1 proc. Kategorie te mają największe znaczenie dla handlu tradycyjnego. Biorąc pod uwagę "Top 10" kategorii spożywczych największą koncentracja widoczna jest w handlu tradycyjnym – 64 proc., co wynika z wymuszonego mniejszą powierzchnią sklepów węższego asortymentu. Tych samych 10 kategorii najmniej obrotów generuje w hipermarketach – 46 proc. We wszystkich kanałach dystrybucji najważniejszymi są alkohole – piwo i wódka, następnie następuje zróżnicowanie pomiędzy kanałami: numerem 3 jest w hipermarketach kawa, w supermarketach masła i margaryny, w dyskontach soki, nektary oraz napoje a w handlu tradycyjnym napoje gazowane.

Dla kategorii koszyka chemicznego handel nowoczesny ma większe znaczenie niż dla koszyka spożywczego, a jego udział w sprzedaży wartościowej wynosi 50 proc. Dużo większą wagę niż dla kategorii spożywczych mają hipermarkety, które odpowiadają za 23 proc. obrotów wartościowych, trzeba jednak zwrócić uwagę, że ich udziały spadają a zyskują dyskonty i sieci chemiczne. Dynamika wzrostu wartości sprzedaży w okresie V 2009 – IV 2010 (w porównaniu do okresu V 2008 – IV 2009) wyniosła 7,1 proc. Największą kategorią są środki do prania, których udział w koszyku chemicznym przekracza 9 proc. Inaczej jest w dyskontach, gdzie największą kategorią jest papier toaletowy. W sieciach sklepów chemicznych najważniejsze są kosmetyki do twarzy. Różnice w strukturze sprzedaży pokazują, że dystrybucja koszyka chemicznego pomiędzy różnymi typami sklepów jest bardziej zróżnicowana niż w przypadku koszyka spożywczego.

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016