Emperia: działania Eurocash są krzywdzące

We wczorajszym oświadczeniu zarząd Emperii Holding podkreślił, że procedura publicznego wezwania jest ważną instytucją prawną. W ich przekonaniu, Eurocash, który chce przejąć lubelską spółkę, będzie zmierzał do dokonania transakcji w postaci oferty publicznej, omijając opcję publicznego wezwania. Zarząd twierdzi, że może to mieć negatywne skutki dla mniejszościowych akcjonariuszy Emperii w różnych aspektach. – Brak ochrony mniejszościowych akcjonariuszy, zwłaszcza w odniesieniu do potencjalnych kolejnych transakcji oraz ustalonego dla tychże parytetu wymiany akcji. Akcjonariusze mogą tym samym stracić prawo do uzyskania godziwej, minimalnej ceny papierów wartościowych, wymaganej w art. 5 ust. 4 unijnej Dyrektywy o Przejęciach – podkreśla Artur Kawa, prezes Emperii Holding.

Do krzywdzących skutków ewentualnego pominięcia publicznego wezwania zarząd spółki zaliczył także możliwość różnicowania warunków transakcji wobec poszczególnych grup akcjonariuszy, zwłaszcza w odniesieniu do planowanego podziału emisji akcji Eurocash na dwie transze i realizacja części potencjalnej transakcji przejęcia Emperii w innym trybie niż dla akcji serii K. Zwłaszcza w ramach prywatnej oferty kierowanej do inwestorów kwalifikowanych oraz brak możliwości ogłoszenia kontrwezwania na te same akcje przez innych uczestników rynku kapitałowego.

– Podsumowując, zwolnienie Eurocash z obowiązku ogłoszenia publicznego wezwania należy postrzegać jako niemożliwe do pogodzenia z podstawowymi standardami prawa polskiego i unijnego – dodaje Artur Kawa, prezes Emperii.

Tymczasem Eurocash przekonuje, że ich oferta jest korzystna. – Akcjonariuszom Emperii proponować będziemy akcje, a nie gotówkę, a to wyklucza skorzystanie z procedury publicznego wezwania. Jednak szczegóły oferty znać będziemy dopiero po zatwierdzeniu naszego prospektu przez KNF. Uważamy, że nasza propozycja jest korzystna. Chcemy zbudować razem z Emperią lidera na rynku dystrybucji żywności w Polsce. Dzięki temu będziemy mogli wspólnie zapewnić naszym klientom – niezależnym sklepom detalicznym w całej Polsce nie tylko przetrwanie, ale możliwość konkurowania na polskim rynku – wyjaśnia Jan Domański, rzecznik Eurocash Group.

Reklama

Galeria Jurajska