List do GIP Jolanta Fedak wystosowała 7 października – w dniu kiedy w kilku sieciach handlowych trwał strajk włoski pracowników. Minister uzasadniła swój apel tym, że do resortu napływają liczne sygnały o łamaniu prawa pracy, w tym przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, przez pracodawców prowadzących wielkopowierzchniowe placówki handlowe.

– Jestem żywo zainteresowana zapewnieniem wszystkim pracującym odpowiednich, zgodnych z przepisami, warunków pracy obejmujących także właściwe standardy bezpieczeństwa i ochrony zdrowia w środowisku pracy -napisała Fedak w apelu do inspekcji pracy.

Przypomnijmy, że pracownicy sieci handlowych domagają się przede wszystkim wzrostu płacy oraz stabilności zatrudnienia, czyli wyeliminowania praktyki zatrudniania załogi na czas określony i na podstawie umów cywilnoprawnych. Czwartkowy protest polegał na wykonywaniu przez pracowników obowiązków służbowych w sposób skrajnie dokładny, zgodnie ze wszystkimi procedurami ustawodawców i pracodawców. Działania były uciążliwe przede wszystkim dla klientów, bo np. kasjerki ręcznie wpisywały kody produktów. Strajkujący przekonują, że osiągnęli swój cel, bo zwrócili uwagę społeczeństwa uwagę na pogarszające się warunki pracy i płacowe w całym sektorze handlu w Polsce.

Strajk włoski zorganizowała Sekcja Krajowa Pracowników Handlu NSZZ Solidarność.