Spory wzrost na rynku marek własnych

Zdaniem Patrycji Nalepy, starszej analityk handlu detalicznego w PMR, znaczący wzrost na rynku private labels był spowodowany osłabieniem gospodarczym. Klienci, poszukując oszczędności, częściej sięgali w ostatnim roku po tańsze produkty – do takich najczęściej należą marki własne.

Na rozwój marek własnych w 2009 roku postawiły m.in. Tesco, Real, Auchan oraz Intermarche. Sukcesywnie poszerzały one liczbę oferowany w tej kategorii produktów. Wg obliczeń firmy PMR jedynie brytyjska sieć Tesco poszerzyła asortyment private labels o 50 różnych marek, obejmujących tysiąc nowych produktów. Oferowała je przy tym w niższych cenach. Dzięki temu zyskiwała w walce o klienta z sieciami dyskontowymi, takimi jak np. Biedronka. Także ich dynamiczny rozwój miał znacząco wpłynął na podniesienie się wskaźnika wzrostu na rynku private labels. W 2009 roku powstało ponad 230 nowych placówek dyskontowych – to o około 50 więcej niż w 2008 roku. Udział dyskontów w sprzedaży marek własnych wynosi 60 proc.

– Na 2010 rok i kolejne lata przewidujemy dalszy dynamiczny wzrost rynku marek własnych. Co więcej, w efekcie dekoniunktury gospodarczej część konsumentów właśnie teraz miała okazję przekonać się o dobrej relacji jakości do ceny tego typu produktów, dzięki czemu – postrzegając je za dobrą alternatywę znanych marek – będą po nie sięgać również, gdy ich sytuacja finansowa się poprawi – wyjaśnia Nalepa.
 

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016