Eurocash: to prawo ogranicza buy back Emperii

Chodzi o sporną uchwałę Emperii w sprawie buy backu, której wykonywania zakazał sąd na wniosek osoby związanej z Eurocashem. Akcjonariusze Emperii upoważnili zarząd do skupu akcji własnych w celu ich umorzenia – do 25 proc. kapitału zakładowego, za łączną cenę nie przekraczającą 500 mln złotych. Ta decyzja od razu wzbudziła sprzeciw przedstawicieli Eurocashu, którzy planują przejęcie lubelskiej spółki. Władze Eurocashu uznały, że planowany buy back jest niezgodny z prawem, bo według nich ustalony limit skupu akcji jest za wysoki. Dlatego związany z tą firmą Jan Domański, który posiada także akcje Emperii, zaskarżył kontrowersyjną uchwałę. Na jego wniosek sąd zakazał realizacji buy backu do czasu wyjaśnienia sprawy.

Na postanowienie sądu oburzył się prezes Emperii, który stwierdził, że zaskarżenie uchwały przez przedstawiciela Eurocashu, który dysponuje zaledwie 0,0008 proc. akcji Emperii, jest celowym i zaplanowanym działaniem na szkodę lubelskiej spółki. Działania swojego konkurenta nazwał powrotem do liberum veto.

Na odpowiedź Luisa Amarala, prezesa Eurocashu, nie trzeba było długo czekać. – To polskie prawo, a nie Eurocash, ogranicza wielkość środków jakie spółka może przeznaczyć na skup akcji, w zależności od tego jak wygląda jej bilans – oświadczył szef spółki i dodał w kierunku władz Emperii: – To zarząd każdej spółki jest odpowiedzialny za sprawdzenie, czy uchwały jakich podjecie rekomenduje swoim akcjonariuszom są zgodne z prawem.
 

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016