W czystość warto inwestować

Czy koncentracja usług utrzymania czystości na rynku obiektów handlowych ma przyszłość?
Liczba galerii handlowych w naszym kraju jest duża i ciągle pojawiają się plany budowy kolejnych. Konkurencyjność na tym rynku ciągle zatem wzrasta. Centra muszą zabiegać o najemców i klientów, a dla tych, oprócz wysokości czynszów, ważny jest prestiż obiektu, lokalizacja, ale także czystość i bezpieczeństwo. Te fundamentalne czynniki sumują się na sukces galerii handlowych. Warto z nimi współpracować.
 
A czy same galerie również traktują czystość jako element powodzenia inwestycji?
Utrzymanie czystości w obiekcie przestaje już być postrzegane jako zło konieczne.

Czy dostrzegają to także przedsiębiorcy z branży czystości, jak duży jest to sektor?
W Polsce działa kilka tysięcy firm sprzątających. W większości realizują one jedno-dwa małe lokalne zlecenia. W tej przestrzeni są one bardzo potrzebne, ale rzeczywiście, dużych firm o zasięgu ogólnopolskim jest zaledwie kilka–kilkanaście. To właśnie one mogą pozwolić sobie na specyfikację działalności i skoncentrować się na profesjonalnym utrzymaniu czystości galerii handlowych, biurowców, budynków użyteczności publicznej lub hoteli. Właśnie w ten segment celuje Badford. Postanowiliśmy jednak jeszcze bardziej się wyspecjalizować i skupić wyłącznie na najbardziej prestiżowych obiektach: galeriach handlowych, cztero- i pięciogwiazdkowych hotelach, nowoczesnych budynkach użyteczności publicznej i biurowcach klasy A.

Rozumiem, że wybrana przez Badford International płaszczyzna jest również najbardziej opłacalna?
Próbujemy przekonać właścicieli obiektów, że w czystość warto inwestować, bo jest to ich wizytówka. Wybierając przestrzeń działania, chcieliśmy uciec od błędnego koła, w którym o wygraniu konkursu czy przetargu na utrzymanie czystości decyduje jedynie najniższa cena. Takie podejście prowadzi do tego, że firmy sprzątające, by wygrać ograniczają koszty usług, angażują mniejszą liczbę pracowników, dają gorsze maszyny czyszczące i kiepskiej jakości środki chemiczne. W ten sposób nie można utrzymać obiektu w nienagannym stanie. Duże, prestiżowe instytucje już sobie z tego zdają sprawę. Łatwiej nam z nimi współpracować.

Co jest gwarantem dobrej usługi?
Pracownicy. Przy niskobudżetowym kontrakcie nie będziemy w stanie godziwie zapłacić wyszkolonym ludziom, a za małe wynagrodzenie nikt dobry nie zechce pracować i ciągle będzie trzeba borykać się z problemem rotacji pracowników. W Badford 80 proc. kadry stanowią ludzie, którzy pracują dla nas od wielu lat. Wizerunek firmy buduje właśnie szeregowy pracownik. Dlatego też staram się ciągle powtarzać sobie, że łańcuch pęka zawsze w najsłabszym ogniwie i moja firma jest tak silna jak mój najsłabszy pracownik.

Ta dewiza przekłada się na realne korzyści?
Z doświadczenia wielu lat pracy wiem, że właściciele prestiżowych obiektów, którzy wybierali pierwotnie tańsze i uboższe oferty sprzątania, wiele razy po pewnym czasie sami zgłaszali się do nas. Bo tanie i ubogie w swym zakresie usług oferty finalnie nie spełniały ich oczekiwań, a do obiektów przyklejana była łatka – brudne. Do odbudowy wizerunku potrzeba potem wielu miesięcy, czasem lat. Takie straty z punktu widzenia marketingu są nieocenione. W budowaniu marki galerii handlowej liczy się już sam start i pierwsze opinie klientów. Nie warto ryzykować.

Czyli pieniądze wydane na czystości obiektu zwrócą się w innej formie…
Koszt solidnego posprzątania dużej galerii np. w stolicy wynosi ok. 100-180 tys. zł miesięcznie. Średniej – 50-100 tys. zł, ale moim zdaniem czystość jest jedną z trudniejszych usług świadczonych w obrębie centrum handlowego. Zwłaszcza, że jej ocena jest bardzo subiektywna, bo czystość dla każdego oznacza coś nieco innego. Jednak rację ma zawsze klient, a moim zadaniem jest spełnić jego oczekiwania.

Co najbardziej odstrasza klientów galerii handlowych?
Zmorą są przede wszystkim toalety i food court. Tam kumuluje się najwięcej nieczystości. To miejsca, o które w szczególności trzeba dbać. Firmy sprzątające muszą zawsze patrzeć przez pryzmat klientów galerii. Sprzątanie powinno odbywać się zgodnie z kierunkiem, w jakim poruszają się odwiedzający. Dlatego czystość musi być zapewniona od momentu wjazdu klienta na teren obiektu. Posprzątana i dobrze odśnieżona w zimie musi być także droga wjazdowa i parking. O tym często się zapomina i sprząta wyłącznie samą galerię.

Jak zatem można najefektywniej zadbać o czystość?
Sztuką nie jest pozyskanie nowego kontraktu, ale utrzymanie go przez długie lata. W sprzątaniu ważna jest zatem systematyka i stabilność. W pierwszej kolejności warto określić w galerii kluczowe strefy czystości. Trzeba się zastanowić, jakie punkty obiektu są eksploatowane już od rana podczas dostaw, gdzie parkują pierwsi klienci i którymi alejkami najchętniej chodzą. Podążając takim szlakiem trzeba również prowadzić prace porządkowe. Bardzo ważną sprawą jest stabilny i przemyślany harmonogram usług utrzymania czystości w ujęciu dziennym, tygodniowym, miesięcznym i rocznym, który gwarantuje cykliczność działań na dobrym poziomie i w rozsądnych kosztach. Potem ważny jest oczywiście serwis dzienny, który na bieżąco dozoruje czystość w obiekcie. Dzięki dobrej organizacji i zarządzaniu można również wypracowywać oszczędności. Z mniejszą liczbą ludzi i sprzętu, ale dobrze wyszkolonymi i wyposażonymi, oraz z zachowaniem zasad odpowiedniej logistyki usług, zdołamy systematycznie oczyścić większą przestrzeń. Także pracownicy muszą doskonale wiedzieć, co należy do ich obowiązków, by przy okazji niepotrzebnie nie dublowali swojej pracy.

To wymaga wiedzy i doświadczenia…
Owszem. Dzisiaj moja firma pozycjonuje się wśród pięciu największych w Polsce. Mamy ogólnopolski zasięg i dużą mobilność. Współpracujemy z katowicką galerią Silesia City Center, warszawskim galeriami Wileńska, Bemowo i Wola Park, galerią Arena w Gliwicach, galerią Turzyn w Szczecinie, galerią Borek we Wrocławiu, czy toruńską galerią Bielawy. Pozyskaliśmy również kontrakt na utrzymanie czystości prestiżowej galerii Sfera II w Bielsku Białej, czy galerii Bonarka City Center w Krakowie.

Jak Pan jako konsument ocenia czystość w galeriach handlowych?
Na przestrzeni ostatnich lat wyglądało to bardzo różnie i nie mówię tego, krytykując konkurencję. Myślę jednak, że zbliżenie się do ideału wymaga podniesienia jakości usług firm sprzątających, ale i zmiany świadomości nas samych jako społeczeństwa, tak aby czystość była jednym z wyznaczników naszego rozwoju cywilizacyjnego.

Reklama

Galeria Jurajska