– Chcielibyśmy w najbliższych miesiącach rozpocząć budowę sieci franczyzowej. Tempo jej rozwoju będzie oczywiście uzależnione od zainteresowania ze strony potencjalnych inwestorów – mówi Maciej Zaremba, manager sieci sklepów Swiss. – Równolegle zamierzamy też otwierać sklepy własne. W tym roku nasza sieć powiększyła się o 14 sklepów, na przyszły rok zaplanowaliśmy kolejnych kilkanaście otwarć – podsumowuje.

Jego zdaniem branża ta okazała się odporna na zawirowania gospodarcze związane z kryzysem. Sprzedaż w salonach utrzymuje się na jednakowym poziomie. Dlatego firma w tym momencie decyduje się na dodanie nowej strategii rozwoju.

Rozpoczęcie współpracy franczyzowej z siecią sklepów z zegarkami Swiss to koszt około 300-400 tys. zł, z czego przeciętnie 100-150 tys. zł musi zostać przeznaczone na adaptację i wyposażenie lokalu, a 200-250 tys. zł na pierwsze zatowarowanie. Swiss pobiera także opłatę wstępną w wysokości 10 tys. zł oraz bieżącą (1 proc. od obrotu netto) i marketingową (1 proc. od obrotu netto).

Jak zapewniają przedstawiciele sieci, okres zwrotu z inwestycji szacowany jest na 24-36 miesięcy. Powodzenie przedsięwzięcia ma zagwarantować ugruntowana pozycja rynkowa marki i jej uznanie wśród zarządców centrów handlowych.