Działania promujące ideę Sprawiedliwego Handlu (Fair Trade) prowadzone są w Polsce jedynie przez nieliczne organizacje pozarządowe. Problem w popularyzacji konceptu stanowi pasywność dużych sieci detalicznych – przeciwnie niż np. w Wielkiej Brytanii czy Francji, gdzie sieci chętnie uczestniczą w działaniach sprzedażowych i promocyjnych Fair Trade, czyli międzynarodowego ruchu konsumenckiego organizacji pozarządowych, firm importerskich i handlowych oraz spółdzielni drobnych producentów na rzecz wsparcia drobnych wytwórców z krajów Trzeciego Świata. Idea opiera się o metody wypracowane przez biznes.

W Polsce prowadzone są jedynie niszowe działania w tym zakresie. Z analiz Stowarzyszenia Konsumentów Polskich wynika, że tylko 1 proc. rodzimych konsumentów napotyka w sklepach na „sprawiedliwe” produkty, 74 proc. nie dostrzega ich w ogóle, a jeśli już, to wyjątkowo rzadko.

Zdaniem Tomasza Odziemczyka z SKP w kraju mamy do czynienia z ograniczonym asortymentem, trudnościami z odnalezieniem produktów na półkach sklepowych, niskim poziomem wiedzy pracowników sklepów oraz brakiem ciekawych akcji promujących Fair Trade. – Jeśli sieci handlowe poważnie podchodzą do społecznej odpowiedzialności biznesu, oczekiwalibyśmy jasnego stanowiska w sprawie Sprawiedliwego Handlu i większego zaangażowania w sprzedaż i promocję produktów certyfikowanych w ramach tego systemu – apeluje.