Nowy koncept franczyzowy na rynku

Rynek podnosi się z kryzysu dosyć wolno i to nie tylko dlatego, że banki nie chcą finansować, ale także dlatego, że deweloperzy ostrożnie rozpoczynają nowe projekty.

Ważnym segmentem naszej działalności jest rynek nowoczesnych powierzchni handlowych. BRE Bank Hipoteczny może udzielić kredytu w wysokości 8-100 mln zł, czyli na średniej wielkości projekt komercyjny. Trzeba mieć 30-35 proc. środków własnych oraz przedstawić przedwstępne umowy najmu na około 50-60 proc. powierzchni, co zapewni możliwość obsługi długu.

W wyniku sytuacji na rynku nieruchomości i kryzysu na globalnym rynku finansowym musieliśmy na przestrzeni ostatnich 2 lat zrewidować i nieco zaostrzyć wymagania wobec klientów. Muszą się oni wykazać skutecznością w budowaniu projektów komercyjnych czyli doświadczeniem w realizacji min. jednego projektu np. galerii handlowej. Wcześniej uznawaliśmy, że jeśli klient sprawdził się w innym biznesie, to poradzi sobie także z deweloperką komercyjną, jednak zmieniliśmy to podejście. Przed 2008 rokiem mieliśmy zasadę, że nie finansujemy projektów, które zostały rozpoczęte z myślą, że „jakoś to będzie”. Teraz dodaliśmy kolejną: nie uczymy, oczekujemy od deweloperów większego doświadczenia. Różnice w wymaganiach dotyczą też wkładu własnego. Jeszcze w 2008 roku wystarczało 15-20 proc., dziś to za mało. Kluczowym kryterium oceny projektu pozostaje atrakcyjność lokalizacji, obok pozostałych analizowanych przez Bank czynników takich jak: utworzenie spółki celowej, standard techniczny nieruchomości, generalny wykonawca, zarządca, najemcy powierzchni w obiekcie, konkurencyjne projekty w okolicy i inne.

Kryteria mogą się wydawać wymagające ale zapewniają odpowiedni poziom bezpieczeństwa dla obu stron, dzięki temu ani deweloper, ani bank nie będzie miał w przyszłości kłopotów. Taka strategia się opłaca, bo podczas ostatniego kryzysu żaden z projektów handlowych w naszym portfelu kredytowym nie przysparzał problemów.