Diva chce zakończyć rok 12 otwarciami

19 stycznia w Galerii Ostrovia w Ostrowcu Świętokrzyskim Diva otworzyła trzynasty już sklep w naszym kraju, dzień później czternasta placówka pojawiła się w centrum handlowym Alfa w Olsztynie. Plany rozwoju na bieżący rok zakładają pozyskanie kolejnych 12 lokalizacji. Sklepy będą powstawać głownie w galeriach handlowych.

Międzynarodowa ekspansja marki
"Painting the world pink" (Malowanie świata na różowo) – głosi slogan Divy, modowej marki, której oferta obejmuje kilkanaście kolekcji biżuterii. W tej charakterystycznej tonacji utrzymane są wszystkie butiki sieci, intensywnie rozwijanej na czterech kontynentach: w Azji, Europie, Australii i Ameryce Północnej.
Tak szeroka ekspansja została dokona za sprawą dwóch udziałowców – brytyjskiej firmy DCK Concessions, odpowiadającej głównie za projektowanie i produkcję biżuterii oraz australijskiego funduszu inwestycyjnego BB Retail Capital, który zainicjował koncepcję stworzenia sieci własnych sklepów firmowanych logo Diva. W początkowej fazie rozwoju biżuteria DCK Concessions sprzedawana była bowiem tylko za pośrednictwem marek Top Shop, Miss Selfridge, Dorothy Perkins czy Bhs jako uzupełnienie ich kolekcji odzieżowych.
– Na rynku australijskim powstało już około 220 sklepów. Kolejnym krokiem w ekspansji była Rosja, gdzie aktualnie prowadzonych jest blisko 180 sklepów. Od 2010 roku sieć podbija Azję, Chiny i Stany Zjednoczone. Niebawem nasze sklepy będą rozwijane także w Brazylii i innych krajach Ameryki Południowej – mówi Rafał Fabisiak, Chief Executive Officer marki Diva na Europę Środkowo-Wschodnią, odpowiedzialny za rozwój sieci na terenie Polski.

Diva w Europie Środkowo-Wschodniej
Debiut marki na rynku polskim nastąpił pół roku temu. W czerwcu 2010 roku pierwszy sklep z biżuterią Divy został wkomponowany w modową ofertę Galerii Askana w Gorzowie Wielkopolskim. Potem, na przełomie lipca i sierpnia kolejny butik pojawił się w Warszawie w centrum handlowym Promenada. W tym okresie w stolicy rozpoczęły prace również sklepy w podziemnym pasażu handlowym między Dworcem Centralnym a WKD oraz w galerii E.Leclerc przy Alei Komisji Edukacji Narodowej na Ursynowie.
– To sukces projektu w Australii i sąsiadującej z nami Rosji były bodźcem do wprowadzenia marki na obszar Europy Środkowo-Wschodniej. Ekspansję w tej części świata zaczynamy od Polski – wyjaśnia Fabisiak.
Jak sam przyznaje, projekt jest wciąż na etapie testowania rynku, poszukiwania najwłaściwszych lokalizacji i form sprzedaży. – Eksperymentem było otworzenie trzech stoisk marki w Trójmieście (CH Klif Gdynia, galerie Madison i Manhattan w Gdańsku). Te punkty zamknęliśmy z końcem stycznia. Jak się okazało sprzedaż naszych produktów bez możliwości odpowiedniej ekspozycji, zupełnie się nie sprawdziła – przyznaje Fabisiak.

Podobnie było w przypadku, działającego przez kilka miesięcy salonu Diva przy ul. Chmielnej w Warszawie. – W Polsce brakuje ulic handlowych z prawdziwego zdarzenia. Te, które są, zostały zasiedlone głównie przez restauratorów i banki. Oferta sklepów modowych jest tu wyjątkowo ograniczona. Trudno zatem o duże zainteresowanie ze strony klientów, zwłaszcza przy zmiennych warunkach pogodowych. A do tego czynsze na Nowym Świecie czy ul. Chmielnej są wyjątkowo wysokie – ocenia Rafał Fabisiak z Diva Poland.
Sieć koncentruje się zatem przede wszystkim na otwarciach w centrach handlowych, wybierając lokale o powierzchni od 25 do 50 mkw.

Biżuteria dla młodych kobiet
W swoich butikach Diva prowadzi aktualnie sprzedaż biżuterii eksponowanej w ramach siedemnastu kolekcji, w obrębie których tworzone są: serie odpowiadające aktualnym trendom, wzory uniwersalne, a także modele klasyczne – zawsze na czasie. Każda seria to około 50 elementów, co dwa-trzy tygodnie uzupełnianych o nowe fasony.
– Ofertę kierujemy do kobiet i młodzieży w przedziale 13-30 lat – mówi przedstawiciel marki. – Nasze klientki to osoby poszukujące modnej biżuterii w niezbyt wygórowanej kwocie – dodaje. Średnia cena dla produktów Divy to 25 zł.
Co ciekawe, globalna polityka marki zakłada, że klientki obsługiwane są wyłącznie przez sprzedawczynie – kobiety. Ale jak zapewnia przedstawiciel sieci na Europę Środkowo-Wschodnią, Diva przykłada dużą wagę do jakości customer service, w myśl hasła "Make every Diva experience amazing" (Każde spotkanie z Divą jest wyjątkowe).

Reklama

Galeria Jurajska