DTZ: Na rynku nie ma już łatwych projektów

Pierwsza śródmiejska galeria w mieście

Pierwsza śródmiejska galeria w mieście

DTZ przejął w zarządzanie portfel nieruchomości od Cefic Polska. Teraz doszedł do tego jeden z najbardziej prestiżowych obiektów handlowych w Polsce – Złote Tarasy. Co to oznacza dla firmy?
Tak naprawdę nie przejęliśmy portfela nieruchomości od firmy Cefic. Przejęliśmy dwa niezależne portfele nieruchomości od dwóch różnych klientów – w sumie dziewięć centrów handlowych – za każdym razem uczestnicząc w trudnym procesie przetargowym. Rzeczywiście poprzednim zarządcą był w obu przypadkach Cefic, ale to właściciele tych aktywów podejmowali decyzję o zmianie firmy zarządzającej.
Przejęcie tych nieruchomości, a ostatnio dołączenie tak prestiżowego obiektu jak Złote Tarasy jest potwierdzeniem wysokiej jakości usług świadczonych przez DTZ, która jest zauważana i doceniana przez rynek. Złote Tarasy to unikalny projekt, który podkreśla nasz dynamiczny rozwój w obszarze usług property management.

Jakie zadania postawił przed Państwem właściciel Złotych Tarasów?
Ze zrozumiałych względów nie mogę mówić o konkretnych celach. Od strony konsumenta nasze działania będą koncentrowały się na poprawie komfortu robienia zakupów i spędzania wolnego czasu oraz zapewnieniu bezpieczeństwa przebywających w obiekcie osób. Najemcy mogą liczyć na partnerskie podejście na zasadach win-win. Wreszcie właściciele oczekują stabilnego wzrostu przychodów zarówno w krótkiej, jak i długiej perspektywie.

Czy w najbliższym czasie możemy spodziewać się istotnych zmian w Złotych Tarasach?
Ilość klientów odwiedzających kompleks Złote Tarasy świadczy o tym, że jest to miejsce lubiane i popularne. Nie planujemy więc rewolucji a raczej ewolucyjne zmiany. Najbliższe tygodnie poświęcimy na bardzo dokładne przeanalizowanie możliwości i potrzeb. Zapewne po tym okresie zaczniemy wprowadzać zmiany podnoszące komfort wszystkich użytkowników obiektu.

Jak zmieniła się strategia DTZ odnośnie zarządzania nieruchomościami komercyjnymi przy tak znaczącym zwiększeniu portfolio?
Zmiana skali nie zmienia naszej strategii. Ciągle wierzymy, że tylko indywidualne podejście do każdej nieruchomości, poznanie jej mocnych i słabych punktów oraz wypracowanie unikalnego podejścia może zaowocować sukcesem. Również dogłębne zrozumienie potrzeb klienta jest kluczem do obopólnego sukcesu i dobrej współpracy.

Czy w zakresie możliwości DTZ leży zastosowanie zarządczej strategii naprawczej w podupadającym obiekcie? Na czym ona mogłaby polegać?
DTZ utworzyło interdyscyplinarny zespół, składający się z ekspertów z różnych dziedzin, których zadaniem jest poprawa wartości nieruchomości. To także nazwa programu – VIP (Value Improvement Programme). Zadaniem naszych specjalistów jest przeprowadzenie szeregu niezbędnych audytów, następnie diagnoza problemów oraz rekomendacje wraz z analizą finansową wskazującą, jakie działania powinny zostać podjęte, aby poprawić efektywność nieruchomości, a tym samym maksymalizować jej wartość. Przewagą naszego zespołu jest przede wszystkim kompleksowe, rynkowe oraz praktyczne podejście do problemu, które dają niemalże pewność powodzenia programu.

Czy firma jest zainteresowana średnio prosperującymi obiektami, bo ma przekonanie, że umie zastosować odpowiednie narzędzia w celu poprawy sytuacji?
W naszym portfelu mamy bardzo różne nieruchomości, również takie, które muszą mocno walczyć z konkurencją. Trudno w zasadzie powiedzieć, że są jeszcze na rynku łatwe projekty. Poza tym szklanka może być do połowy pusta lub w połowie pełna. My wolimy to drugie podejście. Zamiast narzekać, że przejmujemy w zarządzanie trudny projekt, cieszymy się, że jest duże pole do poprawy sytuacji. A wierząc w nasz know-how, doświadczenie, globalną ekspertyzę i znajomość lokalnych uwarunkowań, jesteśmy pewni, że będziemy mogli pozytywnie wpłynąć na komercyjny, operacyjny, techniczny, a finalnie finansowy status danej nieruchomości.

Czy DTZ obserwuje dzięki temu efekt synergii?
Zarządzając tak wieloma różnorodnymi nieruchomościami naturalnym jest, że jako firma rekomendująca właścicielom określone rozwiązania i negocjując z dostawcami usług, możemy zaproponować najkorzystniejsze warunki. Mówiąc to nie mam na myśli wyłącznie ceny, co często jest pułapką, w którą wpadają niektórzy zarządcy – mam na myśli najlepszy możliwy stosunek ceny do jakości uwzględniając również uwarunkowania regionalne.

Czy specyfika zarządzania wielkomiejskimi obiektami handlowymi jest znacząco różna od zarządzania mniejszymi galeriami?
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Do każdej z zarządzanych przez nas nieruchomości podchodzimy całkowicie indywidualnie. Często duże obiekty w dużych miastach wymagają innego rodzaju podejścia niż centra w mniejszych ośrodkach. W niektórych nieruchomościach to aspekty techniczne są kluczowe, a w innych sprawy związane z marketingiem, pozycjonowaniem i ogólnie mówiąc komercyjną częścią biznesu są najważniejsze. To zawsze jest wielowymiarowa matryca zależna od lokalizacji, wieku centrum, strategii właściciela, czy wreszcie implementowania najlepszych rozwiązań z innych zarządzanych przez DTZ centrów.

Jak wielofunkcyjność wpływa na obowiązki zarządcze?
Mamy doświadczenia w zarządzaniu różnego rodzajami nieruchomościami – zarządzamy budynkami, których najemcami są podmioty prowadzące handel detaliczny, firmy oferujące różnego rodzaju usługi, operatorzy logistyczni, instytucje państwowe czy administracyjne, kina, czy wreszcie centrale wielkich firm. Każdy najemca ze względu na specyfikę i potrzeby wymaga indywidualnego podejścia. Jako firma zarządzająca często stawiamy się w sytuacji naszych najemców, żeby jak najlepiej zrozumieć ich uwarunkowania i potrzeby.
 
Czy DTZ ma wystarczającą strukturę potrzebną do obsługi stale zwiększającego się portfela zarządczego?
Firma zatrudnia w tej chwili w Polsce ponad 230 profesjonalistów, przy czym osoby zaangażowane w property management to ponad 150 osób. Na tę grupę składają się z jednej strony dedykowane teamy, które pracują tylko na potrzeby danego klienta czy portfolio, a z drugiej strony zespół specjalistów, którzy posiadając ogromną wiedzę ze swoich części składających się na proces zarządzania pracują na rzecz wszystkich nieruchomości zapewniając dzielenie się najlepszymi rozwiązaniami i praktykami pozwalając jednocześnie na ciągły benchmarking i stałe dążenie do optymalizacji procesów i wzrostu wartości nieruchomości. Taka struktura pozwala nam bardzo elastycznie reagować na potrzeby rynku.
Efektywne przejęcie 10 dużych centrów handlowych, budynku biurowego i obiektu magazynowego w ciągu sześciu miesięcy pokazuje, że jesteśmy gotowi na trudne wyzwania i wywiązujemy się z nich zawsze w pewny i profesjonalny sposób.

Jaka jest specyfika pracy zarządczej DTZ – czy funkcje zarządcze sprawowane są z centrali firmy, czy też firma outsourcinguje prace i kompetencje?
Hołdujemy zasadzie nie centralizowania wielu funkcji. Uważamy, że to property manager czy dyrektor centrum handlowego, będąc na miejscu i znając lokalną specyfikę i potrzeby, jest gospodarzem, który ma najpełniejszy obraz sytuacji. Oczywiście specjaliści z centrali koordynują te prace w różnych wymiarach, czy określają strategie i pilnują ich egzekucji czerpiąc ze swojego doświadczenia, jak i propagując najlepsze rozwiązania z innych nieruchomości. Zgodnie z polityką firmy nie outsourcujemy bazowych kompetencji zarządcy, natomiast również zgodnie ze świadomą decyzją outsourcujemy prace związane z facility managementem – ochronę, sprzątanie czy firmy świadczące usługi obsługi technicznej. To rozwiązanie pozwala nam zachować pełną przejrzystość i niezależność wobec naszych klientów, a także zapewnia możliwość elastycznego podejścia i optymalizacji kosztowych.

Na ile kompetencje DTZ, jako agencji doradczej i komercalizującej uzupełniają się z funkcjami zarządczymi?
To absolutnie komplementarne serwisy. Klienci coraz częściej oczekują od agencyjnych części firm doradczych długotrwałego spojrzenia i strategii dla danej nieruchomości. Czasy, w których rola agenta kończyła się po podpisaniu umowy mijają bezpowrotnie. A właśnie długoterminowość relacji z firmą zarządzającą oraz jej doskonała znajomość nieruchomości i otoczenia, w którym ona funkcjonuje, gwarantują, że całość serwisów świadczonych dla danej nieruchomości wpłynie na długoterminowy wzrost jej wartości, jak i wypracowanie oczekiwanych wyników finansowych na co dzień.
Oferując pełną gamę usług doradczych z zakresu nieruchomości, DTZ może w pełni wypełniać swoje motto – „Bringing You the Power of One TM” wspierając swoich klientów w realizacji ich celów biznesowych i aspiracji.

Czy szala zakresu kompetencji firmy przechyla się w stronę property managementu?
Trudno powiedzieć czy tak jest. Na pewno property management jest dla firm doradczych „kręgosłupem”, który dzięki długotrwałym i codziennym relacjom zarówno z klientami jak i najemcami pomaga proponować klientom rozwiązania z innych dziedzin doradztwa jak Project Management, leasing, wyceny czy badania rynku.
Kryzys pokazał również, że stałe przychody jakie generuje property management – nawet jeśli z naturalnie niższą marżą niż w przypadku innych działów – są kluczowe dla firm doradczych w trudnych czasach. Dobrze zarządzane działy property management są swoistym mostem, który pozwala suchą nogą przejść przez burzę pogorszenia koniunktury.

Jakie są najbliższe plany firmy związane z przejmowaniem obiektów w zarządzanie?
Ostatnie przejęcia pozwoliły podwoić ilość obiektów retailowych pozostających w zarządzaniu DTZ. To ogromny wyczyn, który był możliwy tylko dzięki wspólnemu wysiłkowi wszystkich pracowników zespołu property management. Korzystając z okazji chciałbym im wszystkim ogromnie za to podziękować.
Nie mogę mówić o szczegółach dotyczących naszych planów, ale nie zamierzamy spocząć na laurach. Rynek pokazał, że docenia naszą pracę, profesjonalizm i niezależność. Musimy ten kapitał wykorzystać, nieustannie się rozwijając i pozostając w czołówce firm oferujących usługi property management.
Dziękuję za rozmowę
Robert Posytek

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016