Komercjalizacją kieruje przypadek, a nie strategia

Prace przy nowej części galerii potrwają do jesieni

Prace przy nowej części galerii potrwają do jesieni

Jednolite stanowisko można wypracować jedynie za sprawą obustronnych ustępstw, dokonanych tak po stronie zarządców galerii, jak i samych najemców. Ale wcielenie w życie zasady win to win to nie lada sztuka – w praktyce konsensus udaje się osiągnąć bardzo rzadko.

Deweloper, budując galerię handlową, powinien mieć spójne opracowaną wizję funkcjonowania nowego obiektu i plan biznesowy na następnych kilkadziesiąt lat. A polskie centra są projektowane, ale jedynie od strony architektonicznej. Brakuje projektowania komercjalizacji i dostosowanej do niej strategii marketingowej. Umiejscowienie najemców na danej powierzchni handlowej, układ marek czy nawet ich dobór powinny być elementem starannie opracowanej polityki. I co istotne – w przyszłości należy pilnować, by z raz obranej drogi nie schodzić.

Dziś wyjątkowo często deweloper zrzuca tą część projektowania biznesowego na najemcę – to marka ma przyciągnąć klientów do centrum handlowego, i przyciąga, tylko że każdy brand ma swój niepowtarzalny, świadomie wykreowany charakter i kieruje ofertę dla innego odbiorcy. Klient przychodzi do ulubionego sklepu, ale w jego sąsiedztwie nie znajduje już nic innego dla siebie. A powinien otrzymać ekstra wybór.
Przy takim chaosie w układzie i doborze marek trudno jest zbudować odpowiednią, a przede wszystkim skuteczną politykę marketingową.

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016