Brytyjskie fundusze interesują się polskim rynkiem centrów handlowych

Aktualnie w mieście planowane są następujące inwestycje: Galeria Zamek (Isabeau), Felicity (Atrium European Real Estate Limited), Alchemia (Arkady), Ikea, Dom Handlowy Sezam (Centrum Development & Investments), projekt na górkach czechowskich (Echo Investment), projekt Segece/Klepierre, przebudowa Galerii Olimp (Transhurt) oraz przebudowa Centrum Gala (Gala SA).

Podobnie jak w przypadku innych miast, gdzie ma zostać zrealizowanych tak wiele projektów, dużą rolę odgrywa czas i również tutaj obowiązuje zasada: kto pierwszy, ten lepszy.

Nasycenie powierzchnią handlową w mieście sięga 520 mkw. na tysiąc mieszkańców, czyli mniej niż w innych polskich miastach o podobnej wielkości. Zjawisko to jest korzystne dla deweloperów i na pewno niektórzy je wykorzystają. Uważam jednak, że nie wszystkie projekty uda się rozpocząć.

Sam termin zakończenia inwestycji to nie jedyny warunek sukcesu. Z powodzeniem zostaną zrealizowane projekty tych firm, które wezmą pod uwagę również inne czynniki, np. kryterium potencjału lokalizacji oraz realności wykonania projektu – trzeba pamiętać też, że pozyskanie finansowania ciągle nie jest prostą sprawą.

W przypadku lokalizacji w centrach miast kluczowe znaczenie ma także infrastruktura parkingowa oraz przepływ ruchu pieszych. Dla projektów, które powstają poza centrum, potencjał lokalizacji będzie oceniany dla najbliższego otoczenia (osiedla, komunikacja miejska) oraz dla większego obszaru oddziaływania – do 45 minut jazdy samochodem, a więc w przypadku Lublina w grę wchodzą również sąsiednie miasta.