Mini parki handlowe mogłyby zapełnić lukę podażową

Porównując rynek nowoczesnych powierzchni handlowych w Polsce z innymi krajami, okazuje się, że wskaźnik nasycenia jest porównywalny ze średnią europejską i na koniec 2010 wyniósł 264 mkw. na tysiąc mieszkańców. Jednak ciągle znaleźć można lokalne rynki, gdzie brakuje nowoczesnej powierzchni, jak np. w Elblągu, Olsztynie, Suwałkach czy Ostrowie Wielkopolskim. Również w dużych miastach, tj. Szczecin, Kraków, Toruń czy Lublin jest jeszcze miejsce na nowe przemyślane projekty, wypełniające konkretną lukę podażową (np. format sklepów osiedlowych czy mini parków handlowych). Sytuację tę wykorzystują deweloperzy, którzy w porównaniu z ubiegłymi latami, śmielej podchodzą do realizacji inwestycji, mając świadomość, że popyt ze strony najemców wzrasta.

Oprócz nowych projektów obserwujemy wzmożone zainteresowanie właścicieli istniejących centrów handlowych wzrostem ich wartości. Jako DTZ otrzymujemy coraz więcej zapytań od właścicieli obiektów zainteresowanych możliwościami maksymalizacji ich wartości poprzez odpowiednie repozycjonowanie, zmianę struktury najemców i przebudowę, po przeprowadzenie renegocjacji i koordynację najemców w zakresie nowej aranżacji powierzchni. Działania te są konieczne, aby utrzymać lub też zwiększyć wartość przychodów generowanych z najmu, a tym samym zachować lub podnieść wartość nieruchomości, co jest szczególnie istotne w kontekście sprzedaży.