Centra handlowe stawiają na małe miasta

Najważniejszą przyczyną przenoszenia inwestycji do mniejszych miejscowości jest, zdaniem autorów raportu, nasycenie rynku w dużych aglomeracjach. Powstanie galerii handlowych i sklepów znanych marek wiąże się również z ożywieniem popytu, czyli bogaceniem się Polaków. Do niedawna swego rodzaju progiem była liczba mieszkańców powyżej 100 tysięcy. Obecnie miejscowości o mające poniżej 70 tysięcy mieszkańców również są uważane za atrakcyjne dla tego rodzaju inwestycji.
 
W związku z tym wkrótce w takich miejscowościach jak: Bełchatów, Chełmno, Łomża, Puławy, Sieradz, Starachowice, Szczecinek i Żyrardów powstaną nowe galerie handlowe.
Co więcej – znane międzynarodowe marki jak m.in., Rossman, CCC, H&M, Tesco, Empik i Douglas naciskają, by budować obiekty na prowincji. A do zaistnienia w małych miastach przygotowują się również C&A, New Yorker oraz firma Inditex, która najprawdopodobniej umieści tam marki Zara i Stradivarius.
W zlokalizowanych w mniejszych miejscowościach galeriach handlowych powstaną również salony sieci Douglas. – W 2011 roku otworzymy sklepy m.in., w Radomiu, Zabrzu, Zamościu, Kaliszu, Ostrowie Wielkopolskim. Skupimy się na rozwoju w centrach handlowych, bo to przede wszystkim w nich Polacy robią zakupy – powiedziała Agnieszka Mosurek-Zava, prezes Douglas Polska. Również marka H&M planuje lokalizowanie swych placówek w powstających w małych miastach centrach handlowych. W planach są otwarcia sklepów sieci w Lesznie, Zamościu, Puławach i Oświęcimiu.
Obecnie w Polsce aż 135 galerii handlowych jest w trakcie budowy lub planowania. Jak podaje „DGP”, po zakończeniu prac liczba oddanych do użytku tego typu inwestycji sięgnie niemal pięciuset.
 

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016