Według najnowszego raportu Polskiej Rady Centrów Handlowych, sytuacja galerii w naszym kraju – wbrew powszechnej opinii mówiącej o tym, że kryzys finansowy branża ma już za sobą – jeszcze się nie ustabilizowała. Bazując na danych udostępnionych przez 71 krajowych galerii, PRCH podała, że centra handlowe zanotowały średnio 13-procentowy spadek obrotów w stosunku do roku ubiegłego, a średni obrót na metr kwadratowy GLA spadł z 814 zł (w 2010) do 649 zł (I – II 2011).

Niektórzy przedstawiciele centrów handlowych mają jednak inne zdanie. Wśród nich jest dyrektor hipermarketu Real – Tomasz Dalecki. – Obroty naszego sklepu w Gemini Park w Bielsku Białej utrzymują się na satysfakcjonującym poziomie. Pozytywna dynamika wzrostu jest szczególnie widoczna od połowy roku 2010. W porównaniu z zeszłym rokiem znacząco wzrosła również liczba klientów – twierdzi Dalecki. Uzasadnieniem jego słów są wyniki Gemini Parku. W marcu bieżącego roku centrum odnotowało ponad 17-procentowy wzrost wskaźników obrotów i prawie 21-procentowy wzrost wartości średniego koszyka zakupów w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego. To samo dotyczy najemców centrum. Jak zapewniają przedstawiciele należącego do Gemini Holdings centrum, niektórzy z nich odnotowali nawet wzrosty dochodzące do 80 procent rok do roku. O wzroście obrotów mówi także Monika Kukuczka właścicielka tamtejszego salonu Ecco oraz Monika Jaskólska – dyrektor handlowy sklepu Pako Lorente.

Również Echo Investment dystansuje się od informacji o spadku obrotów. Wojciech Knawa, dyrektor zarządzający firmy Est-On, zajmującej się nadzorem i administrowaniem nieruchomościami handlowymi Echa, już wcześniej twierdził, że sytuacja rynkowa jest stabilna. – Wydatki klientów galerii handlowych nie uległy znaczącym spadkom. Pamiętajmy też o tym, że tylko w kwietniu tego roku w naszym kraju otwarto pięć nowoczesnych centrów handlowo-rozrywkowych. Zatem wydatki te rozkładają się na większą liczbę obiektów, a tym samym na większą liczbę metrów kwadratowych powierzchni handlowych – powiedział. – Ewentualne spadki lub zahamowania wzrostu obrotów można zaobserwować w starszych obiektach handlowych, wypieranych przez nowoczesne wielofunkcyjne galerie handlowe – powiedział Knawa.

W rozmowie z Retailnet.pl, Radosław Knap, Development Manager w PRCH, zaznacza, że opublikowany indeks obrotów PRCH może być traktowany jako benchmark dla uczestniczących w nim centrów. – Nie jest to jednak wskaźnik kondycji całego rynku centrów handlowych w Polsce, ponieważ od września 2010 roku reprezentuje wyniki 71 z 350 centrów i głównie z większych miast – mówi. – Z dyskusji, które prowadzimy z najemcami zrzeszonymi w PRCH, mamy informacje potwierdzające, iż wyniki generowane w 2011 roku są słabsze niż te w analogicznym okresie roku 2010. Są jednak sieci, które odnotowują w tym samym czasie wysokie obroty – dodaje.

Opublikowany przez PRCH raport zawiera dane za 2010 rok, kiedy to odnotowano znaczny spadek obrotów w raportujących centrach, dotyczy to głównie kwietnia i grudnia 2010. – Słaby wynik kwietnia 2010 w porównaniu do analogicznego miesiąca w 2009 nie był jednak dla nikogo z branży zaskoczeniem. W tym czasie Polska przez wiele dni była pogrążona w żałobie po katastrofie prezydenckiego samolotu w Smoleńsku, dwa dni były dniami wolnymi od handlu, dodatkowe dni bez handlu wymusiły natomiast Święta Wielkanocne – zaznaczył Knap.