Najemca nie powinien pozwolić wynajmującemu relokować się bez uzasadnionej przyczyny lub w niejasnych okolicznościach. Niespodziewana zmiana lokalu zaburza np. przyjętą przez właściciela sklepu strategię działania, co może przekładać się na spadek obrotów. Potwierdza to aplikant radcowski, Joanna Marjańska:- Relokacja godzi w naturę stosunku prawnego, jakim jest najem. Najemca płaci przecież określony czynsz przez uzgodniony czas najmu za konkretny, wybrany przez siebie lokal – mówi Marjańska. – Z drugiej jednak strony łatwo sobie wyobrazić sytuacje, w których relokacja może być uzasadniona. Dzieje się tak na przykład, gdy obiekt handlowy poddawany jest przebudowie czy rozbudowie – dodaje.

Zdaniem Marjańskiej złotym środkiem w tej trudnej sytuacji są dobrze sformułowane klauzule umowy, które wprowadzają mechanizmy chroniące interesy najemcy. Relokacja powinna się odbywać za zgodą obu stron. – W praktyce najczęściej jest tak, że dodatkowo podpisuje się stosowny aneks lub wręcz zawiera nową umowę – twierdzi Marjańska. – Rzecz jednak w tym, by w dokumencie zagwarantować najemcy prawo wyboru pomiędzy relokacją (jej koszty, przynajmniej częściowo, powinien pokrywać wynajmujący), a rozwiązaniem umowy na wypadek, gdyby wynajmujący nie był w stanie zagwarantować najemcy odpowiedniej alternatywnej powierzchni – wyjaśnia Joanna Marjańska.