Wschodnie regiony – łakomy kąsek

Patrick Van Den Bossche

Patrick Van Den Bossche

To nasz pierwszy tego typu projekt w Polsce, jeszcze niejako w etapie testu, jednak wiem, że klienci czekali na pojawienie się takiej nowej formuły. Planujemy, że pierwszy rok na rynku pozwali na zaprezentowanie oferty, wypracowanie lojalności klientów i ustabilizowanie poziomu odwiedzalności. Później rozpocznie się wdrażanie długoterminowej strategii prowadzenia kompleksu.

Zwykle nowo otwarty retail park przyciąga 25-30 tysięcy klientów tygodniowo, po kilku latach poziom ten wzrasta już do 60-70 tysięcy. Należy jednak pamiętać, że w przypadku nieruchomości realizowanych w formacie outletowym, stabilną pozycję rynkową wypracowuje się nieco dłużej niż w przypadku klasycznej galerii handlowej.

W Morskim Parku Handlowym obecnie komercjalizujemy drugą fazę inwestycji. Jedną z głównych marek tej cześci inwestycji będzie Agata Meble, z powierzchnią handlową około 17 tysięcy metrów kwadratowych. Pozostała powierzchnia handlowa drugiej fazy wynosi około 16 tysięcy metrów kwadratowych i będzie dedykowana sklepom z artykułami wyposażenia wnętrz i branży meblarskiej.

Plany retailowe Liebrecht & wooD na najbliższe lata chcemy skoncentrować wokół biznesu outletowego, ale biorąc pod uwagę realia polskiego rynku, będziemy postępować ostrożnie. Mamy świadomość, że sektor ten w największych miastach kraju już się nasyca, jednocześnie duże możliwości przed inwestorami otwierają lokalne rynki we wschodniej części Polski. Trzeba jednak wyczuć właściwy moment dla inwestowania, przeanalizować wiele czynników i sprawdzić siłę nabywczą w każdym rozważanym przypadku.

Także na rynku deweloperskim widać dużą poprawę, zwłaszcza po kryzysowych latach 2008-09. Już rok 2010 przyniósł pierwsze pozytywne oznaki, a dziś dostrzegam już wyraźnie większą pewność w działaniach deweloperów. Banki stały się bardziej otwarte i chętniej rozmawiają o kredytach. Trudno również nie zauważyć zwiększonego zainteresowania polskimi centrami ze strony światowych inwestorów. Z drugiej jednak strony, rynkowi gracze stali się bardziej ostrożni. Teraz każdy dwukrotnie analizuje transakcję, zanim podpisze kontrakt. Dziś oczekuje się już konkretów – klarownych planów, wizji obiektów. Ale dzięki temu działania polskich przedsiębiorców są prowadzone w sposób znacznie bardziej profesjonalny. To dobrze dla rynku, bo finalny produkt – nowe centrum handlowe – to już solidny, stabilny biznes.

Reklama

Galeria Jurajska