Stawce przewodzą Opole, Zielona Góra i Legnica. Tam nasycenie powierzchnią handlową wynosi odpowiednio: 1,66, 1,2 i 1,1 tysiąca metrów na tysiąc mieszkańców. Listę zamykają Elbląg, Olsztyn i Włocławek. Tam poziom nasycenia powierzchnią handlową spada poniżej 500 mkw. na tysiąc mieszkańców. 

Grupa miast o ludności pomiędzy 100 a 200 tysięcy mieszkańców (mieszkańców – nie uwzględniając miast należących do Konurbacji Śląskiej) jest zatem bardzo zróżnicowana, jeśli chodzi o nasycenie powierzchnią handlową – a mimo to średnia wysoka. Dlaczego?

– Rynek handlowy w południowej części kraju rozwija się szybciej i bardziej dynamicznie niż w północnej. Rozbudowana infrastruktura drogowa oraz bliskość do granicy z południowymi i zachodnimi sąsiadami zapewniają projektom zlokalizowanym w tej części kraju stosunkowo duży zasięg oddziaływania. Dodatkowym atutem, który przyciągał inwestorów do miast takich jak Zielona Góra, Opole czy Bielsko – Biała, to siła nabywcza na poziomie wyższym niż średnia krajowa – tłumaczy Olga Drela, analityk rynku nieruchomości handlowych, Dział Doradztwa i Badań Rynkowych, DTZ.

Oczywiście, tam, gdzie podaż jest najwyższa, nie planuje się nowych projektów, które mogłyby zostać oddane w nadchodzących latach. Największym zainteresowaniem inwestorów cieszą się te miasta, które cechuje niedobór podaży.

DTZ jest międzynarodową firmą doradczą z zakresu nieruchomości. Zatrudnia na całym świecie ponad 10 tysięcy osób w biurach zlokalizowanych w 148 miastach w 43 krajach. Firma działa na rzecz firm, instytucji finansowych, deweloperów, inwestorów, rządów oraz samorządów. W Polsce spółka obecna jest od 1994 roku i obecnie zatrudnia ponad 250 profesjonalistów świadczących usługi z zakresu doradztwa inwestycyjnego, pośrednictwa, pozyskiwania gruntów, doradztwa inwestycyjno-budowlanego, badań rynkowych, wycen nieruchomości i zarządzania nieruchomościami. DTZ Polska stanowi część spółki DTZ Holdings plc, notowanej od 1987 roku na giełdzie papierów wartościowych w Londynie.