Jak wskazują wyniki najnowszej sondy Silesii, siłownię, czy fitness w galerii handlowej, zamiast tej osiedlowej, wybiera dziś 63 proc. ankietowanych. 72 proc. z nich przerzuciło się na trening w centrum handlowym, a 28 proc. zdecydowało się na poprawę swojej kondycji fizycznej w momencie, kiedy kluby fitness zaczęły funkcjonować w centrach handlowych.

Jakie są tego powody? 88 procent klientów decyduje się na trening w centrum handlowym ze względu na wysoką jakość tutejszego sprzętu i wyposażenie. Liczy się także atmosfera klubu – dla 79 procent ankietowanych ważna jest kultura miejsca, której czasem brakuje w osiedlowych siłowniach. – To ważne zwłaszcza dla kobiet, które przywiązują dużą wagę do tego, w jakich warunkach będą trenować. Przyjemniej jest ćwiczyć w miejscu, które po prostu dobrze się prezentuje i sprawia, że chce się trenować – mówi Dominika Musialik, marketing manager katowickiej Silesia City Center.

Jak się okazuje, dla klientów liczy się również to, że po intensywnym treningu siłowym, w galerii handlowej mają gdzie odpocząć i odprężyć się. Osiedlowe kluby sportowe najczęściej nie posiadają zaplecza w postaci kawiarni lub restauracji. W centrach handlowych są one w zasięgu ręki.