Spadły obroty sieci handlowych

Szymon Łukasik

Szymon Łukasik

Nasycenie rynku w dużych miastach sprawia, że deweloperzy coraz chętniej lokują swoje centra handlowe w mniejszych miejscowościach. Duża konkurencja w wielkich aglomeracjach zmusza do szukania alternatyw.
Jeszcze trzy lata temu w Polsce odsetek powierzchni handlowej, który przypadał na największe miasta wynosił 65-67 procent. W chwili obecnej to około 57 procent. Pokazuje to, że obiekty handlowe już zaczęły powstawać w mniejszych miastach, choć należy pamiętać, że nie są to obiekty porównywalne wielkością do istniejących w największych aglomeracjach.

Miejscowości liczące około 80-100 tysięcy mieszkańców w dalszym ciągu będą cieszyć się popularnością wśród deweloperów i inwestorów, gdyż nieruchomości, a zwłaszcza nieruchomości handlowe, niezmiennie pozostają jednym z najlepszym sposobów lokowania kapitału.

Do lokalizacji w mniejszych miastach pozytywnie podchodzą również najemcy. Szczególnie dotyczy to najemców strategicznych, takich jak np. H&M, C&A czy Reserved z sektora odzieżowego. Ci, którzy potrzebują mniejszych powierzchni, w granicach 50-200 metrów, są nieco ostrożniejsi. Oni jednak również decydują się na wejście do mniejszych miast, zachęceni m.in. obecnością wielkopowierzchniowych najemców, uzupełniając i uatrakcyjniając tym samym ofertę danego centrum.

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016