– Na początku naszej aktywności na polskim rynku największym wyzwaniem było nauczenie klientów, co oznacza termin „moda z wyższej półki”. Musieliśmy niemalże wykreować potrzebę kupowania produktów klasy „premium” oraz podnieść poziom rozpoznawania marek przez klientów – informuje Marcin Powierza, Managing Director w Powierza Family Company, odpowiedzialnej za rozwój marki Max Mara w Polsce (na potrzeby raportu „Pieniądze szczęścia nie dają, dopiero zakupy” opublikowanego przez Jones Lang LaSalle i GfK Polonia). – Naturalnie pierwsze kroki skierowaliśmy do głównych polskich miast. Obecnie PFC rozwija się również w miastach średniej wielkości – dodaje Powierza.

Jego zdaniem dla tego sektora modowego bardzo atrakcyjne są także lokalne rynki. – Sądzimy, że na rynkach wielkości 400-450 tysięcy mieszkańców (licząc miasto wraz z jego przyległościami), jak np. Bydgoszcz, Białystok, Bielsko-Biała, Radom, Rzeszów czy Częstochowa, jest spory potencjał dla handlu produktami luksusowymi. Rośnie tam wciąż grupa lojalnych klientów, których siła nabywcza pozwala na zakup marek „designerskich”. Oczywiście potencjał ten jest nadal ograniczony w porównaniu z bardziej dojrzałymi rynkami, stąd Powierza Family Company w tej grupie miast stosuje strategię prowadzenia sklepów typu „multibrand – wyjaśnia.