Wojciech Cieślak

Dobrą lokalizacją pod obiekt handlowy wydaje się być Tomaszów Mazowiecki, gdzie do dziś mieszkańcy robią zakupy w sąsiednich, większych miastach. Jeszcze do niedawna niezagospodarowany był Bełchatów, dziś sytuacja miasta wyraźnie się zmienia. Ożywienie z pewnością wpłynie na rozwój rynku, ale przyniesie też zysk samym deweloperom.

W planowaniu nowego obiektu handlowego to właśnie lokalizacja wydaje się być najważniejsza. Przed rozpoczęciem budowy trzeba też bardzo starannie przeanalizować potencjał miasta, ale także właściwie ocenić siłę konkurencji. Dopiero suma tych trzech czynników może przynieść odpowiedź na pytanie: czy warto?

Finalnym weryfikatorem każdej lokalizacji są już sami najemcy. Firma, posiadająca w kraju 100-200 salonów, doskonale zna specyfikę poszczególnych rynków lokalnych. Trudno jest zatem przekonać sieć handlową do otworzenia kolejnej placówki w mieście, w którym ta nie dostrzega szansy rozwoju własnego brandu, zważywszy na fakt, że działające w regionie sklepy sieci słabo prosperują. Taki kłopot ma dziś wiele spółek, które wyjątkowo intensywnie i na dość swobodnych warunkach, rozwijały franczyzę własnych sieci. Okazało się, że salony jednej marki otwierane były zbyt blisko siebie. Stworzono tym samym sytuację, w której między sobą konkurują sklepy zrzeszone w jednej grupie.