ING: finansujemy tylko przemyślane projekty

Krzysztof Borowski

Krzysztof Borowski

Właściciele istniejących od lat obiektów handlowych, aby utrzymać się na danym rynku, decydują się na ich modernizację lub rozbudowę, wzbogacając ofertę o część rozrywkową czy DIY. Często, przy okazji, rozbudowywana jest infrastruktura drogowa czy techniczna wokół obiektu. Wszystko to sprawia, że dana lokalizacja staje się atrakcyjna również dla innych inwestorów, którzy budują w pobliżu osiedla mieszkaniowe lub inne obiekty handlowe. Przy takiej konfiguracji rosną szanse powodzenia powiększanego obiektu. Dlatego, jeżeli koncepcja rozbudowy okaże się satysfakcjonująca dla ING, deweloper może liczyć na nasze finansowanie.

Jednak nie zawsze jest tak kolorowo. Zdarza się, że projekt rozbudowy obiektu nie dorównuje nowoczesnym rozwiązaniom architektonicznym. A te w obecnych czasach stają się coraz ważniejsze, gdyż wpływają na wygodę zakupów. Klient musi się czuć komfortowo i bezpiecznie, robiąc zakupy.

Niestety czasem oceniamy też projekty, które przewidują jedynie dobudowanie kolejnego budynku, połączonego z istniejącym, łącznikami czy długimi korytarzami. Zdarzają się budynki handlowe, które po kolejnej rozbudowie mają różny standard wykończenia poszczególnych części, czy nawet różną wysokość i poziom posadowienia poszczególnych kondygnacji. Nie bez znaczenia jest też liczba miejsc parkingowych. A zdarza się, że rozbudowa odbywa się właśnie kosztem istniejącego parkingu. Negocjacje dotyczące finansowania takich projektów są znacznie trudniejsze.

Dlatego też czasami warto jest udzielić finansowania nowemu, konkurencyjnemu obiektowi zwłaszcza, gdy jest lepiej położony, a my widzimy podpisane umowy z kluczowymi najemcami na wczesnym etapie komercjalizacji. Jest to dla nas potwierdzenie, że obiekt ma szanse dobrze wkomponować się i uzupełnić aktualną ofertę handlowo-usługową na danym rynku lokalnym.
 

Reklama

Galeria Jurajska