Sukces zależy od dobrego tenant-mix

Sklepy działające na zasadzie franczyzy będą musiały upaść

Sklepy działające na zasadzie franczyzy będą musiały upaść

Przykład z dużego miasta, Krakowa. Obok siebie, właściwie w zbliżonym czasie, wybudowano dwa centra handlowe – M1 i Plazę. Pierwsze świetnie prosperuje właściwie od pierwszego dnia działalności, drugie ciągle boryka się z problemami. Kłopoty wynikają właśnie z nie najlepszego doboru profilu najemców. Lokalizacja jest bowiem idealna, ale dla „weekendowego” klienta, który przyjeżdża tu głównie po zakupy do Reala. Oferta pozostałej części powinna być zatem jego uzupełnieniem – tu sprawdzają się marki ze średnie półki. Na wcieleniu takiej strategii wygrało centrum handlowe M1. Plaza próbowała ściągnąć tu sieci z luksusowym asortymentem. Nic dziwnego, że te po kilku latach same właściwie się wycofały.

Dość trudnym najemcą, zwłaszcza w małych i średnich miastach, jest też operator kinowy. Budując na lokalnym rynku galerię z multipleksem, trzeba mieć świadomość tego, że do powierzchni kina będzie się samemu dokładać, nie odwrotnie. Operator kinowy jest dość trudnym i wyjątkowo konsekwentnym partnerem w biznesie.

Multipleks jest wskazany, ale tylko w dużych galeriach o powierzchni minimum 30 tysięcy metrów kwadratowych, tzw. killerach rynkowych, Manufaktura czy Arkadia, gdzie reszta oferty jest w stanie udźwignąć koszt jego utrzymania. Jednak w kraju mamy wielu deweloperów, którzy tej zależności nie dostrzegają, lub dostrzegli, ale nieco za późno.

Galerię handlową z kinem prowadzi na przykład Parkridge Holdings w Zielonej Górze. Jednak tutejszy Focus Mall ma idealnie dobraną skalę obiektu do lokalizacji. Obserwujemy tu przyrost obrotów o 30 procent rok do roku. Galeria wyraźnie dominuje na tutejszym rynku. I wydaje się, że nawet ewentualne pojawienie się konkurenta nie osłabiłoby zbytnio jej pozycji.
 

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016