Klienci centrów przerzucają się na dyskonty

O tym, że rosną obroty w Biedronce informowaliśmy w maju tego roku. Sieć zanotowała w 2010 roku 19,5-procentowy wzrost z przychodów ze sprzedaży w ujęciu złotowym w 2010 roku. Do dobrego wyniku, jak oceniła sama firma, przyczyniły się liczne otwarcia nowych sklepów oraz zwiększona liczba klientów odwiedzających placówki. W pierwszym kwartale 2011 roku wzrost jest jeszcze wyższy – 21,7 procent.

Dyskonty są na takiej fali, że nawet delikatesy zaczęły reklamować się jako tanie – ocenia Gazeta Wyborcza.
Z drugiej strony zebrane przez Polską Radę Centrów Handlowych wyniki z 70 z 350 centrów głównie z większych miast świadczą o spadku obrotów w galeriach. Jak podawaliśmy w maju spadek ten wynosił średnio 13 procent w stosunku do roku poprzedniego, a średni obrót na metr kwadratowy GLA spadł z 814 zł (w 2010) do 649 zł (w styczniu i lutym 2011).

Jaki stąd wniosek? Polacy zaczęli oszczędzać i chodzą na zakupy do dyskontów – stwierdzają cytowani przez Gazetę Wyborczą eksperci. Szkodzi to sklepom osiedlowym i galeriom handlowym. Co nas czeka w przyszłości? Konkurencja na rynku będzie rosła, ponieważ deweloperzy prześcigają się w budowie kolejnych obiektów. Słabsi najemcy wypadną z rynku i zostaną zastąpieni przez nowych. – Centra już nastawiają się na co najmniej dwa chude lata – donosi Gazeta Wyborcza.

Reklama

Galeria Jurajska