Pojawiają się też spekulacje, że to właśnie straty mogą być powodem planowanej przez właściciela sprzedaży obiektu. Początkowo koncepcja Grażyny Kulczyk, jednej z najbogatszych Polek, była taka, aby połowę biznesu stanowiła sztuka, a drugą połowę działalność komercyjna. Dziennik Polska The Times ocenia jednak, że sam handel nie był w stanie udźwignąć wysokich kosztów całego przedsięwzięcia. Dodatkowo sprawę miał pogorszyć wysoki kredyt zaciągnięty w celu przebudowy poziomu podziemnego na potrzeby sklepu Piotr i Paweł. Anonimowy pracownik cytowany przez dziennik, twierdzi, że wysokie czynsze nie są dziś w stanie zapewnić opłacalności centrum. Inwestor, firma Fortis należąca do Grażyny Kulczyk ma mieć jeszcze do zapłacenia pół miliarda złotych kredytu inwestycyjnego.

Gazeta Wyborcza donosiła także na początku tygodnia, że o kupno Starego Browaru stara się Jan Kulczyk. Miał on za pomocą skomplikowanych powiązań kapitałowych posłużyć się spółką Hedan, która w sierpniu br. złożyła wniosek do UOKiK o pozwolenie na przejęcie Starego Browaru. Jednak przedstawiciele firmy Kulczyk Silverstein Properties zaprzeczyli tym informacjom w rozmowie z Pulsem Biznesu.
 
Według innej wersji przyszłym kupcem centrum mogłoby być Atrium European Real Estate. Puls Biznesu ustalił, że spółka prowadzi badanie due diligence Starego Browaru. Wcześniej firma zapowiadała, że zamierza zainwestować duże środki w nieruchomości w tej części Europy  – w tej chwili ma już w Polsce 11 centrów handlowych. Jednak Atrium nie potwierdza, że interesuje się Starym Browarem, choć również nie dementuje pogłosek.

Biuro prasowe firmy Fortis w rozmowie z portalem Retailnet nie chciało komentować informacji o problemach finansowych Starego Browaru. W dzisiejszym Pulsie Biznesu Grażyna Kulczyk stwierdza, że Stary Browar od początku przynosi wysokie zyski i że nagrody, które otrzymywało centrum, przyznawane są obiektom świetnie działającym i perspektywicznym. Powodem sprzedaży ma być gromadzenie środków w celu przejęcia międzynarodowej firmy.