Częstochowa to rynek o dużym potencjale

Anna Malcharek

Anna Malcharek

Nasze częstochowskie centrum zostało wybudowane i niemal w całości skomercjalizowane w trudnych czasach dla deweloperów – w okresie globalnego osłabienia gospodarczego. Dynamika otwarć nowych centrów w Polsce w 2009 roku była bardzo niska i już samo zainteresowanie najmem przez renomowane, międzynarodowe marki, debiutujące w ten sposób w Częstochowie, było czymś pozytywnym.

Częstochowa i sąsiadujące z nią powiaty to rynek o bardzo dużym potencjale. Częstochowianie, podobnie jak mieszkańcy innych miast w Polsce, stają się klientami coraz bardziej świadomymi i wymagającymi. Obecność na lokalnym rynku wymagała początkowo przełamania pewnych ugruntowanych zwyczajów zakupowych miejscowej społeczności, ale cel ten udało się nam osiągnąć.

Pierwszy rok działania Galerii Jurajskiej były dla nas okresem naocznego przekonywania się o uwarunkowaniach lokalnego rynku, potrzebach naszych klientów. Od samego początku mieliśmy sporą grupę zadeklarowanych klientów, a głównym wyzwaniem było przyciągnięcie osób niezdecydowanych lub nastawionych sceptycznie do takiego obiektu jak duże centrum handlowe. Milionowy klient przekroczył progi naszego centrum w niespełna dwa miesiące po jego otwarciu. Potem zanotowaliśmy nieznaczny spadek – co zapewne było efektem tego, że przestaliśmy być traktowani jako swoista nowość – a następnie liczba klientów zaczęła rosnąć. Obecnie obserwujemy systematyczny wzrost liczby klientów, który w naszym odczuciu jest adekwatny do aktualnej siły nabywczej miasta i regionu.

Galeria Jurajska jest monopolistą w Częstochowie jeśli chodzi o w pełni nowoczesne centra łączące funkcję handlową i rozrywkową. Jednak chociażby z uwagi na obecność w mieście operatorów sieci wielkopowierzchniowych, trudno patrzeć na nasze centrum, jak na absolutnego monopolistę. Tak czy inaczej, koncentrujemy się na naszej działalności, starając się spełnić oczekiwania przekazywane nam przez naszych klientów.
 

Reklama

Galeria Jurajska