Galeria Podlaska chce nadrobić stracony czas

Jako jedną z głównych przyczyn kłopotów Podlaskiej gazeta wskazuje przestarzały projekt obiektu. W większości nowych centrów sklep i galeria znajdują się pod jednym dachem, a tu jest inaczej. Podlaska musi też walczyć z dużą konkurencja: w mieście funkcjonują Galeria Alfa, Biała, dwie galerie Auchan i Zielone Wzgórze, a także galerią Antoniuk z Piotrem i Pawłem. Według raportu firmy Jones Lang La Salle z początku tego roku, na każdy tysiąc mieszkańców Białegostoku przypada 512 mkw. najmu. Stawia to Białystok wśród miast liczących od 200 do 400 tys. na drugim miejscu, jeśli chodzi o nasycenie powierzchnią handlową. Wyprzedza go jedynie Częstochowa. Eksperci z JLL wskazywali również w marcu br., że średnia pustostanów dla miasta wynosi 4 proc., a dla Galerii Podlaskiej – 32 proc.

Dyrektor obiektu Anna Janczewska, w rozmowie z "Kurierem", zwraca uwagę na rolę, jaką odegrał kryzys w 2009 roku. Wskazuje, że przyczyną zamknięcia wówczas prawie wszystkich sklepów, były plajty sieci, a nie akurat konkretnej placówki w Białymstoku. Uważa, że sytuacja w obiekcie jednak zmienia się na korzyść. – W ubiegłym tygodniu wszedł tu Cyfrowy Polsat. Czynsze poszły w dół, bo innego ratunku nie było – powiedziała Janczewska. Dyrektor wyraziła również nadzieję, że dzięki temu galeria nadrobi stracony czas.

Galeria Podlaska to jednokondygnacyjny obiekt o powierzchni ok. 13,2 tys. mkw. Ma ponad 40 sklepów. Operatorem spożywczym jest hipermarket Carrefour.