Euro drożeje! Czy rynek nie powinien przejść na złotówki?

Propozycja zawierania umów w złotówkach

Propozycja zawierania umów w złotówkach

– Zaburzenia kursu złotówki w stosunku do dolara i euro w przyszłym roku są prawdopodobne. Należy zastanowić się, czy umowy najmu nie powinny przynajmniej częściowo być zawierane w złotówkach zamiast w euro. Wiemy, że sklepy mają przychody  w złotówkach, ale płacą czynsze, których wysokość uzależniona jest od kursu euro.  Deweloperzy też płacą kredyty w euro. Najemcy ponoszą jednak ciężar wahań kursowych – powiedział Sven-Torsten Kain, członek zarządu BRE Bank Hipoteczny podczas Shopping Center Breakfast Briefing, spotkania organizowanego przez Shopping Center Poland i Retailnet.pl.
Najczarniejszy scenariusz, jaki banki symulują dziś w stress testach, to wzrost oprocentowania o 400 punktów bazowych, czyli 4 proc., i wzrost kursu euro nawet o 30 proc., czyli do 6 zł. – To postawiłoby najemców w bardzo trudnej sytuacji – uważa Sven-Torsten Kain. Zaraz potem jednak uspokaja: tak katastroficzny scenariusz mimo kryzysu jest mało prawdopodobny. Kain nie sądzi, żeby nawet w bardzo niekorzystnych okolicznościach kurs wzrósł powyżej 5 zł.
Z badań analityków rynku wynika też, że ryzyko kursowe jest jedną z głównych okoliczności wstrzymujących międzynarodowych najemców od wejścia na polski rynek. Sieci międzynarodowe  spodziewały  się przystąpienia naszego kraju do strefy euro i niektore z nich wolały czekać do chwili, kiedy to nastąpi. Polska jednak nie określiła daty przystąpienia do strefy euro. Jeśli wierzyć ocenie Ryszarda Petru,  przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich, nie nastąpi to przed 2020 rokiem. 
W sprawie przejścia na rozliczenia złotówkowe dużo bardziej ostrożni są deweloperzy. – To znacznie podroży kredyty dla deweloperów – uważa Aleksander Walczak, prezes zarządu spółki Dekada Realty.  Banki wymagają bowiem, aby kredyty zawierane były w walucie, w której kredytobiorca otrzymuje przychody, w tym przypadku wpływy z czynszów. Przejście na rozliczenia z najemcami w złotówkach oznacza dla deweloperów konieczność brania kredytów w złotówkach, a te są znacznie wyżej oprocentowane. – To oznaczałoby wzrost bieżącej raty kredytowej nawet o ok. 30 proc. i skutkowałoby podniesieniem czynszów dla najemców. Co prawda wysokości czynszów byłyby przewidywalne, ale same czynsze znacznie droższe. Według mnie to nie będzie korzystne dla rynku – uważa Walczak.
Za kredytami w złotówkach przemawia jednak jeszcze jedna okoliczność. – W ostatnim czasie znacznie utrudniony jest dostęp do euro. Trzeba się poważnie zastanowić, jakie to będzie miało skutki dla naszej działalności. Wydaje się, że w przyszłym roku finansowanie nowych projektów w tej walucie będzie bardzo utrudnione. Żaden bank w Polsce nie ma obecnie tyle euro, aby w nadchodzących latach można było łatwo finansować realizację 400, 500 czy 600 tys. mkw. powierzchni – uważa Sven-Torsten Kain, członek zarządu BRE Bank Hipoteczny. 
W związku z coraz bardziej dokuczliwym brakiem euro na rynku członek zarządu BRE  Bank Hipoteczny przewiduje istotny wzrost kosztów kredytów w euro. – Znacznie wzrastają marże dla kredytów w tej walucie. To sprawi, że różnica między kredytami w złotówkach a kredytami w euro znacznie się zmniejszy. Kredyty w złotówkach staną się zatem relatywnie bardziej atrakcyjne – uważa Sven-Torsten Kain.

Sven-Torsten Kain, członek zarządu BRE Bank Hipoteczny, był jednym z prelegentów spotkania biznesowego Shopping Center Breakfast Briefing, zorganizowanego przez Brog Media Biznesu 1 grudnia 2011 roku w Hotelu Hilton w Warszawie.

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016