Łukasz Lorencki, Cushman & Wakefield: Udział polskich inwestorów w rynku nie przekracza 5 proc.

Nowy pasaż Czerwona Torebka

Nowy pasaż Czerwona Torebka

Wielkość rynku handlowego w 2011 r. wyniosła ok. 1 mld. euro. Tyle samo wart był rynek biurowy. Sektor obiektów przemysłowo-magazynowych pozostaje wyraźnie mniejszy i nieznacznie przekracza wartość 150 mln euro.

– W porównaniu z ubiegłym rokiem stopy kapitalizacji, odzwierciedlające ceny nieruchomości, spadły dla najlepszych obiektów o ok. 25 punktów procentowych do poziomu ok. 6,25 proc. W kontekście niepewności gospodarczej związanej z zadłużeniem państw strefy euro, nie należy oczekiwać dalszego wzrostu cen, a raczej ich ustabilizowania na obecnym poziomie i wyczekiwania inwestorów, co do rozwoju sytuacji makroekonomicznej w najbliższych miesiącach – powiedział Łukasz Lorencki, konsultant z Grupy Rynków Kapitałowych Cushman & Wakefield. Lorencki podkreśla też, że zgodnie w 2011 roku rosła wartość zawieranych transakcji, jak również ceny najlepszych nieruchomości.

– Tak jak w ubiegłych latach udział polskich inwestorów na rynku pozostaje marginalny i nie przekracza 5 proc. O ile po stronie podaży swoją obecność zaznaczyło kilku silnych deweloperów notowanych na warszawskiej GPW, takich jak Rank Progress, Echo Investment czy GTC, o tyle wśród kupujących przewaga zagranicznych podmiotów jest niepodważalna. Na rynku biurowym dominują przede wszystkim fundusze inwestycyjne powiązane z austriackimi i niemieckimi grupami kapitałowymi, natomiast rynek handlowy został prawie równo podzielony pomiędzy inwestorów amerykańskich, holenderskich i francuskich – powiedział Lorencki.
 

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016