Center Business Forum 2011

Na miesiąc przed XIV edycją Shopping Center Forum udział w konferencji potwierdziło już 275 osób. Spodziewam się, że 14 lutego w warszawskim Hiltonie będziemy mieli około 500 uczestników, wśród których licznie reprezentowani będą przedstawiciele sieci handlowych i innych najemców- zapowiada Radosław Rybiński moderator konferencji i dyrektor zarządzający Brog Media Biznesu.
 

Podczas spotkania zaplanowana jest debata poświęcona rynkowi  centrów handlowych: warunkom rozwoju, otoczeniu prawnemu, finansowaniu inwestycji. W dyskusji weźmie udział m.in. Krzysztof Apostolidis, prezes zarządu Fabryki Biznesu, który podkreśla, że  wielu inwestorów i analityków zadaje  sobie dziś pytanie, czy rynkowi nieruchomości komercyjnych w Polsce grozi w przyszłym roku druga fala spowolnienia. To zrozumiałe obawy w sytuacji niepewności, jaka zapanowała na rynkach globalnych. Na szczęście Polska wciąż jest jednym z najdynamiczniej rozwijających się rynków nieruchomości handlowych w Europie, bezpiecznym i stabilnym.

Ryszard Podkulski, prezes zarządu, Star Europa ocenia natomiast, że rok 2011 był trudnym okresem dla rynku CH. Szczególnie widoczne jest to na przykładzie nowo otwartych obiektów majacych problemy z komercjalizacją. teraz widać, jak ważne dla rynku stały się podstawowe czynniki które decydują o sukcesie CH – lokalizacja, odpowiedni dobór najemców i funkcjonalność obiektu. W dobrych ekonomicznie czasach nie były one tak decydujące jak obecnie.

Krzysztof Gaweł,  prezes zarządu, GREM Gemini Real Estate Management Sp. z o.o. zwraca natomiast uwagę, że rynek w 2011 charakteryzowało odmieniane przez wszystkie przypadki słowo „kryzys”. W Polsce na tle Europy sprawdziła się samospełniająca się przepowiednia. Skoro wszyscy mówili o tym, że jest kryzys, to w końcu ludzie w to uwierzyli i generalnie wszyscy zachowują się wstrzemięźliwie. Z drugiej strony, dzięki temu, że Polska weszła w ten trudny okres w momencie, kiedy realizowały się główne dotacje unijne, rozpoczęte były również duże projekty komercyjne, trwa przygotowanie do Euro 2012, a Polacy poczuli apetyt konsumpcyjny, liczby dla Polski są jeszcze tak korzystne. Widzimy jednak zmianę struktury zakupów, spadek przedsiębiorczości, usztywnianie się polityki kredytowej banków, co wpływa na wyhamowanie  projektów inwestycyjnych. Nie sądzę jednak, żeby w Polsce doszło w krótkim czasie do jakiegoś silnego załamania, choć nie będzie też spektakularnej pozytywnej zmiany w przyszłym roku, poza Euro 2012, które na krótko poprawi nasz optymizm konsumencki. Społeczeństwo polskie przetrwało dużo większe kryzysy, dlatego jeżeli będziemy kreatywni i rozważni zarazem, możemy przejść przez ten etap rozwoju obronną ręką.