Krzysztof Giemza

Widać wyraźnie, że obecna sytuacja ekonomiczna wielu krajów Europy nie poprawia się na tyle by, oczekiwać wzrostu konsumpcji- ocenia Krzysztof Giemza, dyrektor Działu Centrów Handlowych w Echo Investment.

– Mamy więc do czynienia z zagospodarowywaniem pól, które można nazwać niszowymi. Dlatego też szukamy nowych produktów i nowych rynków. Jak każdy sektor, również rynek centrów handlowych, jest wyczulony na stopień stabilności i kondycję gospodarek. Sytuacja ekonomiczna Grecji, Włoch czy Hiszpanii nadal determinuje ogólny klimat, również w naszej branży. Wielu ekspertów mówi wprost, że przed nami kolejna fala kryzysu, która jest konsekwencją tego, co się działo w sektorze bankowym w 2008 roku – mówi Krzysztof Giemza z Echo Invesment.

Problemem w kraju może być fakt, że polscy klienci centrów handlowych coraz częściej narzekają na wysokie ceny i brak wzrostu ich pensji.

– Pocieszające jest to, że polska gospodarka mimo niesprzyjających sygnałów z różnych stron świata, nadal charakteryzuje się dużym stopniem stabilności i notuje wzrosty. Pamiętajmy jednak, że Polacy coraz częściej mówią o rosnących cenach, a coraz rzadziej o podnoszeniu wynagrodzeń. Może się to przełożyć na spadek wskaźnika konsumpcji – jak na razie nasi rodacy generują go na odpowiednio wysokim poziomie. Wielkiego zaciskania pasa jak na razie w Polsce nie widać. Wielu analityków twierdzi wręcz, że im więcej mówi się o kryzysie, tym Polacy chętniej odwiedzają centra handlowe i sklepy – dodaje Krzysztof Giemza. – Myślę, że wyzwaniem dla branży będzie przede wszystkim utrzymanie obecnych wskaźników, pogodzenie własnych priorytetów i oczekiwań najemców poprzez wyjątkowo wnikliwe koncentrowanie się na procesach zarządzania w istniejących centrach handlowych. Z kolei w nowych projektach naszym celem będzie budowanie środowiska dla najemców, poprzez świadome kreowanie przestrzeni publicznej – przyjaznej dla odwiedzających, a równocześnie będącej autentyczną przestrzenią miejską.