Wojciech Filipczyk, prezes zarządu Kakadu sp. z o.o.

– W tym roku otworzymy jeszcze dwa do trzech sklepów. Na koniec roku planujemy mieć łącznie około 40 salonów Kakadu. Wszystko jest uzależnione od negocjacji, które w tej chwili prowadzimy – mówi Wojciech Filipczyk, prezes zarządu Kakadu.

– W kolejnych latach chcemy otwierać od kilku do kilkunastu sklepów rocznie. Obecnie jesteśmy na etapie przygotowywania i dopracowywania planów ekspansji. Musimy określić, które miasta nas interesują, czy mamy w nich i jeśli tak to jaką konkurencję – podkreślał w rozmowie z Retailnet.pl Wojciech Filipczyk.

Kakadu obecnie posiada 36 salonów zoologicznych zlokalizowanych w centrach i galeriach handlowych na terenie całego kraju. Oprócz tradycyjnej formy sprzedaży spółka prowadzi także dystrybucję produktów dla zwierząt za pomocą dwóch sklepów internetowych.

Obecnie największą liczbę sklepów Kakadu ma w Warszawie ( 16 placówek), cztery we Wrocławiu, trzy salony w Krakowie, po dwa w Białymstoku, Łodzi i Poznaniu. W pozostałych miastach po jednym sklepie. Głównym celem krótko i średnioterminowej ekspansji spółki są duże miasta w których jeszcze nie ma salonów Kakadu. Są to m.in. takie miasta jak Gdańsk, Szczecin, Toruń, Bydgoszcz, Gorzów Wielkopolski.

– Planujemy także dalszy rozwój w Poznaniu, na Śląsku oraz w Warszawie. Stolica ma spory potencjał. Myślę tutaj przede wszystkim o takich dzielnicach jak Ursynów, Wilanów, Grochów, Anin. Zaczynamy myśleć o wchodzeniu w lokalizacje osiedlowe. Osiedla mieszkaniowe generują spory ruch i gwarantują duże skupiska ludzi z dużym potencjałem zakupowym. W stolicy mamy szansę nawet podwoić liczbę swoich salonów – podsumowuje Filipczyk.