Agnieszka Winkler
Agnieszka Winkler

Miasta dysponujące dużym potencjałem ze względu na ograniczoną ilość nowoczesnej powierzchni handlowej oraz posiadające korzystne parametry ekonomiczne to m.in. Otwock, Sochaczew, Kutno, Nowy Targ, Cieszyn, Racibórz i Sanok – wynika z raportu opracowanego przez Colliers International.

Lokalizacje zostały przeanalizowane pod względem istniejącej i planowanej podaży nowoczesnej powierzchni handlowej oraz wskaźników ekonomicznych, takich jak stopa bezrobocia i siła nabywcza mieszkańców.

Z raportu Rynek Handlowy – Przegląd Małych Miast- wynika, że małe miasta mogą stanowić ciekawą opcję dla rozwoju nowoczesnych obiektów handlowych. Cieszą się zainteresowaniem zarówno deweloperów, jak i najemców. Na liście przedsiębiorców, którzy zdecydowali się zainwestować w tego typu miejscach i oddali do użytku obiekty handlowe w ciągu ostatniego roku byli m.in. PA Nova ( Odrzańskie Ogrody w Kędzierzynie Koźlu), Rank Progress ( Galeria Świdnicka w Świdnicy), BPF Inwestor ( Galeria Kamienna w Starachowicach i Galeria Kociewska w Tczewie), Antan ( Bolesławiec City Center w Bolesławcu).

Sieciami handlowymi, które w ostatnim czasie najchętniej inwestowały w miastach o populacji do 50 tys. mieszkańców, jak wynika z aportu, okazały się: Biedronka, Media Expert, Lidl, Pepco, Kaufland czy Textil Market. Można również zaobserwować wyjątkowe sytuacje, gdy na tych rynkach swoje sklepy otwierały sieci zazwyczaj obecne jedynie w większych miastach. Przykład mogą stanowić delikatesy Alma (Nowy Targ), hipermarket Real (Zgorzelec), supermarket Piotr i Paweł (Chrzanów), sklep sportowy Intersport (Zakopane) czy Multikino (Zgorzelec).

– Indeks siły nabywczej dla handlu detalicznego (GfK) w małych miastach (20 – 50 tys. mieszkańców) kształtuje się na poziomie 105,5 (przy średniej krajowej 100). Dla porównania, w największych polskich miastach wskaźnik ten jest na poziomie odpowiednio 149 – Warszawa, 112 – Poznań, 119 – Wrocław. Niektóre duże miasta (pow. 300 tys. mieszkańców), takie jak Bydgoszcz (indeks na poziomie 105) czy Lublin (103), plasują się w przedziale zbliżonym do poziomu kategorii miast małych. Potwierdza to tezę, że małe rynki mogą również być atrakcyjne pod względem ekonomicznym. Struktura branżowa indeksu siły nabywczej w kategoriach, takich jak FMCG, odzież i obuwie oraz wyposażenie wnętrz, w małych miastach kształtuje się na poziomie przewyższającym średnią krajową. Jednak indeks siły nabywczej w kategorii gastronomia i czas wolny, przyjmuje wartość poniżej średniej krajowej (na poziomie 98), co oznacza, że ten rodzaj wydatków jest w większej mierze związany z wielkomiejskim stylem życia niż z małymi miastami – podsumowuje Agnieszka Winkler, starszy analityk, dział doradztwa i badań rynku, Colliers International.

Z badań przeprowadzonych przez Colliers wynika także, że w wydatkach mieszkańców Polski największy udział ma kategoria FMCG. – W miastach od 20 do 50 tys. mieszkańców codzienne zakupy dokonywane są głównie w dyskontach, gdzie realizowane jest ponad 45 proc. zakupów z tej kategorii (dla porównania, biorąc pod uwagę całą Polskę, codzienne zakupy dokonywane w dyskontach stanowią 30 proc.). Liderem rynku jest Biedronka, w której realizowanych jest 70 proc. zakupów dyskontowych. Na kolejnych miejscach plasują się Lidl oraz Kaufland. Dane GfK pokazują, że w Polsce jest jeszcze duża grupa konsumentów (ponad 35 proc.), którzy odwiedzają galerie handlowe rzadziej niż raz w miesiącu. W małych miastach (od 20 do 50 tys. mieszkańców) odsetek ten wzrasta aż do 43 proc. Oznacza to, że blisko połowa populacji tych miast odwiedza centra handlowe rzadziej niż raz w miesiącu. Odsetek osób, które obecnie w ogóle nie robią zakupów w centrach handlowych wynosi 33 proc. ogółem dla Polski oraz prawie 38 proc. dla miast z przedziału 20 – 50 tys. mieszkańców. Zakupy odzieży czy obuwia w tych miastach realizowane są przede wszystkim w sklepach zlokalizowanych bezpośrednio przy ulicach handlowych oraz na bazarach.