E-commerce: Polacy na 3. miejscu w Europie pod względem częstotliwości zakupów w sieci

Zakupy online

Zakupy online

Statystyczny klient sklepów i platform aukcyjnych w polskim internecie rocznie wydaje na zakupy między 500 a 2000 złotych – wynika z raportu „E-commerce” portalu Interaktywnie.com.

Według analizy najlepsze sklepy internetowe stawiają na prostotę i łatwość dokonywania zakupów oraz pomoc w ich dokonywaniu. Temu wszystkiemu mają służyć coraz lepsze wyszukiwarki, możliwość filtrowania, przechowywania informacji albo porównywania produktów według różnych kryteriów. Większość wirtualnych sprzedawców informuje też klienta od razu o wszystkich kosztach. Niektórzy idą krok dalej i pokazują w przejrzystej tabeli koszty i czas wszystkich alternatywnych sposobów dostawy.

Jak wynika z badań na decyzję o zakupie produktu w internecie wpływają głównie cena artykułu (91 proc. osób), bezpieczeństwo (89 proc.) i gwarancja zwrotu pieniędzy (87 proc.). Następnie na zakupy w sieci mają wpływ: wiarygodność oferty (85 proc.), ochrona danych (84 proc.), szybka dostawa (85 proc.), oferowane sposoby płatności (79 proc.), bezpłatna wysyłka (77 proc.), łatwa obsługa sklepu (71 proc.) i wielkość asortymentu (67 proc.).

Odsetek polskich internautów kupujących w sieci przynajmniej raz w tygodniu wynosi 31 proc. Dla porównania w Wielkiej Brytanii 38 proc, a w Niemczech 35 proc. Pod tym względem Polacy są na trzecim miejscu, a za nimi znajdują się internauci z Hiszpanii (28 proc.)

Dane dotyczące tego jaki odsetek telefonów komórkowych sprzedawanych w naszym kraju stanowią obecnie smartfony są dość rozbieżne. Podobnie wygląda sprawa prognoz pokazujących penetrację internetu w urządzeniach mobilnych.

– Spodziewam się, że w 2013 roku może ona przekroczyć wartość 20 proc. To oczywiście proporcjonalnie wpływa na zwiększenie się liczby mobilnych klientów i taki wolumen powinien stanowić odczuwalną grupę konsumentów dla średnich i dużych podmiotów – mówi Jarosław Rzepecki, head of mobile department w Hypermedia Isobar.

Są jednak i tacy, którzy twierdzą, że w Polsce boom na urządzenie mobilne oraz m-commerce już nastąpił i stało się to szybciej niż przewidywano.

– Rewolucja mobilna, której jesteśmy świadkami jest skutkiem bardzo wysokiej penetracji rynku przez smartfony, która oscyluje w okolicach 40 proc. Biorąc pod uwagę zdecydowany spadek cen tych urządzeń jak i dostępność pakietów internetowych w usługach operatorów, należy przypuszczać, że wzrost użytkowników tych instrumentów będzie się stale i systematycznie powiększał. Aktualnie 60 proc. mobilnych internautów wykorzystuje telefon do transakcji – twierdzi Piotr Wrzalik, wiceprezes Contium.

W kontekście szybkiego wzrastu liczby urządzeń mobilnych w Polsce ( ilość sprzedanych w pierwszej połowie 2012 szacuje się na ponad 130 tys), widać wyraźnie, ze kierunek mobile commerce będzie w najbliższym czasie zyskiwał na popularności.

– Jeśli dodamy jeszcze do tego fakt, ze np. w przypadku iPada połowa użytkowników deklaruje, że wykorzystuje go do przeprowadzania transakcji online, jest jasne, ze dla e-handlu jest to niebywała szansa. Badania pokazują, ze w szczególności użytkownicy tabletów stanowią bardzo aktywnych konsumentów, którzy spędzają na poszukiwaniu produktów w e-sklepach dużo więcej czasu, nawet w porównaniu do użytkowników komputerów stacjonarnych – podkreśla Marcin Piwowarczyk, strategy director w Bold Agency.

Istotnym czynnikiem wpływającym na potencjał rozwojowy m-commerce jest wchodzące pokolenie, obyte z najnowszymi technologiami oraz trendami. Jego role wzmacnia jeszcze stopień zamożności.

– W Polsce najczęściej z urządzeń mobilnych korzystają osoby wykształcone, w tym na kierowniczych stanowiskach, gdzie wskaźnik penetracji smartfonów wynosi około 80 proc. W dużej mierze są to ludzie młodzi, którzy traktują smartfony jako nieodłączny element swojego życia – tłumaczy zjawisko Piotr Wrzalik.

Reklama

Galeria Jurajska