Sporny temat kosztów wspólnych

Koszty wspólne

Koszty wspólne

Na początku każdego roku zarządzający centrami handlowymi rozliczają się z najemcami zarządzanych obiektów z zaliczek wniesionych na poczet tzw. kosztów wspólnych związanych z funkcjonowaniem centrum handlowego. Rozliczanie tych kosztów rokrocznie budzi emocje zarówno wśród wynajmujących, jak i najemców.

O tym jak rozliczać te wydatki, by nie budziły kontrowersji, dyskutowali przedstawiciele sieci handlowych podczas debaty zorganizowanej w maju 2013 roku przez Polskie Stowarzyszenie Najemców Powierzchni Handlowych.

Do kosztów wspólnych zaliczane są m.in. : opłaty eksploatacyjne za energię elektryczną, sprzątanie i ochronę,  podatki i inne opłaty cywilno- prawne, a także marketing centrum handlowego.  Najemcy zgodnie przyznali, że największe kontrowersje budzi brak jawnego rozliczania  opłat eksploatacyjnych przez wynajmujących, co skutkuje niemożnością ich przewidzenia przez najemców.

– Najgorsza jest nieprzewidywalność kosztów,  nigdy nie wiem jaką dopłatą  z tytułu kosztów wspólnych obciąży mnie centrum  – mówi Renata Ciszewska, dyrektor zarządzająca i członek zarządu sieci odzieżowej Stefanel – A w przypadku takiej sieci jak nasza, liczącej zaledwie kilkanaście sklepów, dopłata wynosząca 15  tys. zł za jeden salon to duży problem. Niestety, szanse na obniżenie tej sumy są nikłe, sieć posiadająca zaledwie kilka sklepów ma słabą siłę negocjacyjną – dodaje Renata Ciszewska.

Dopłaty do kosztów eksploatacyjnych to problem również dużych firm, które umowy podpisały w latach 2007 i 2008 r. Przedstawicielka sieci kosmetycznej Douglas reprezentowanej przez 105 salonów w Polsce przyznaje, że zaliczki na poczet tych opłat wzrastają z roku na rok o  15 proc. – 20 proc. Co więcej, w opinii najemców, forma w jakiej zarządcy komunikują o tym najemcom pozostawia wiele do życzenia

– Dostajemy lakoniczne pismo o przekroczeniu budżetu oraz informację o wysokości dopłaty eksploatacyjnej jaką mamy uiścić – mówi Katarzyna Dąbrowska, odpowiedzialna za ekspansję marki Douglas w Polsce i Czechach. – Do pisma zawsze dołączona jest faktura z krótkim terminem płatności, a  brakuje natomiast  informacji na jakie cele zostały wydane  pieniądze  – dodaje Katarzyna Dąbrowska.

Zarządcy natomiast wzrost opłat tłumaczą rosnącymi kosztami energii elektrycznej, usług agencji ochroniarskich i firm sprzątających. To z kolei dziwi najemców, którym dzięki rosnącej konkurencji firm usługowych na rynku,  udaje się te opłaty z roku na rok obniżać.  Jeśli nawet nieduże sieci handlowe są  w stanie wynegocjować niższe koszty dostawy energii lub usług telekomunikacyjnych, dlaczego nie udaje się to dużej galerii handlowej – zastanawiali się wspólnie przedstawiciele sieci.  Co więcej, przy podpisywaniu umowy najmu, najemcom z góry próbuje się narzucić – dostawców  prądu czy internetu.

Więcej o problemach związanych z rozliczaniem kosztów wspólnych w najnowszym wydaniu magazynu Shopping Center Poland.

Tagi:

Reklama

Galeria Jurajska