Nie opłaca się budować outletów w małych miastach

Wyprzedaż w salonie obuwniczym

Wyprzedaż w salonie obuwniczym, fot. Shutterstock

Na rynku centrów handlowych w Polsce nie opłaca się budować centrów outletowych poza największymi ośrodkami miejskimi. Wynika to z tego, że najemcom zależy na tym, by sprzedać w sklepach wyprzedażowych całą końcówkę serii produktów z poprzednich sezonów, a to możliwe jest wyłącznie w takich ośrodkach jak Warszawa, Trójmiasto, Wrocław czy Kraków – twierdzą analitycy firm doradczych.

Według specjalistów outlet jest pochodną rozwoju handlu, a nie odwrotnie. Centra wyprzedażowe są potrzebne, kiedy jest tak duża liczba salonów danej sieci, że ilość towarów przecenionych czy końcówek serii wystarczy, by umieścić je wszystkie w odrębnym sklepie. Małe sieci handlowe nie otwierają sklepów w outletach, bo wystarcza im sprzedawanie produktów z poprzednich sezonów w regularnych salonach w centrach handlowych. Ponadto w Polsce jest dość duży procent pustostanów w obiektach outletowych.

Outlet to też miejsce dla sprawdzenia kolekcji próbnych. Dana marka może sprawdzić jak przyjmie się nowa linia odzieży czy elementy kolejnej kolekcji.

Według analiz w mniejszych miastach w Polsce będą jednak powstawać sklepy outletowe multibrandowe, które są coraz bardziej widocznym zjawiskiem w tego typu ośrodkach. Jest jednak kilku deweloperów, którzy chcą sprawdzić funkcjonowanie centrów outletowych w mniejszych miastach, o czym świadczą projekty w Białymstoku czy Lublinie.

Według analizy Cushman & Wakefield w 2012 r. oddano do użytku dwa nowe centra wyprzedażowe o łącznej powierzchni 29 tys. mkw. GLA: Ptak Outlet Rzgów (faza I) k. Łodzi i Outlet Park (faza I) w Szczecinie. Spowodowało to wzrost zasobów tego rodzaju powierzchni do poziomu 138 tys. mkw. GLA.

W ostatnim czasie zostało otwarte centrum wyprzedażowe o powierzchni 19,7 tys. mkw. GLA firmy Neinver – Factory Annopol na warszawskiej Białołęce. Obiekt oferuje 120 sklepów wyprzedażowych znanych polskich i zagranicznych sieci handlowych.

Z raportu C&W wynika, że w planach deweloperów znajdują się zarówno kolejne centra wyprzedażowe (Białystok, Lublin), jak i rozbudowy już istniejących obiektów (Łódź, Szczecin). Realizacja wszystkich zamierzeń może przynieść do końca 2015 roku nawet do 50 tys. mkw. GLA nowej powierzchni.

Według analizy specjalistów z C&W w centrach wyprzedażowych działa obecnie ponad 800 sklepów, głównie z branży odzież, obuwie i akcesoria sportowe. Rozwój tego sektora w Polsce odbywa się z zachowaniem równowagi pomiędzy popytem a podażą. W ciągu dziesięciu lat swojego istnienia rynek absorbował średnio ok. 14 tys. mkw. GLA powierzchni rocznie, a stopa pustostanów, nieznacznie większa niż w tradycyjnych centrach handlowych, wahała się pomiędzy 5–7 proc.

Charakterystyczną cechą tego segmentu rynku jest konieczność planowania dłuższego okresu komercjalizacji obiektu (ponad 24 miesiące), do rzadkości należy też 100 proc. wynajęcie obiektu w dniu otwarcia. Czynsze za powierzchnie w centrach wyprzedażowych są niższe niż w tradycyjnych centrach handlowych, a deweloperzy oferują także szereg zachęt dla najemców, w tym kontrybucje finansowe na aranżacje lokali. Za lokal 100–150 mkw. na potrzeby sklepu odzieżowego w Warszawie oczekiwana jest stawka czynszowa na poziomie 21–23 euro/mkw./miesiąc.

Reklama

Galeria Jurajska