Zakupy online
Zakupy online

Średni roczny wzrost obrotów w handlu internetowym w skali światowej wyniósł w ostatnich trzech latach 18 proc., czyli znaczniej więcej niż roczny wzrost na poziomie 1,3 proc. odnotowany dla pozostałych kanałów sprzedaży detalicznej – informuje firma Cushman & Wakefield. Coraz więcej firm w dążeniu do globalnego wzrostu decyduje się zaistnieć na szybko rozwijającym się rynku sprzedaży internetowej. W związku z tym zarówno na rynkach dojrzałych, jak i rozwijających się coraz częściej będzie prowadzona sprzedaż z wykorzystaniem różnych kanałów dystrybucji.

– Rozwój handlu internetowego jest zjawiskiem globalnym, ale przebiega w sposób bardzo zróżnicowany. Kwestie ekonomiczne, kulturowe, regulacyjne i infrastrukturalne wpływają zarówno na handel tradycyjny, jak i świat wirtualny. Biorąc pod uwagę te czynniki handel internetowy należy przynajmniej częściowo analizować z perspektywy lokalnej. Z tego względu w przypadku sieci korzystających z wielu kanałów dystrybucji istotna jest strategia oparta na prowadzeniu jednocześnie tradycyjnego sklepu i sprzedaży online. Niektóre sieci handlowe poszukują niewielu dużych sklepów, a inne – mniejszych lokali w licznych lokalizacjach. Kwestia odpowiedniej wielkości sklepu czy sieci pozostaje nierozstrzygnięta. Wiemy jednak, że sklepy będą się zmieniać, ponieważ handlowcy wypróbowują handel wielokanałowy, a wynajmujący i deweloperzy muszą się dostosowywać do zachodzących zmian- mówi Matt Winn, dyrektor działu powierzchni handlowych w Ameryce Północnej i Południowej w firmie Cushman & Wakefield.

– Obrót internetowy może zmienić sposób prowadzenia handlu na całym świecie. Marki, które chcą wejść na rynki azjatyckie, mogą obecnie zbadać te rynki poprzez sprzedaż online, zanim zdecydują się otworzyć sklepy tradycyjne. Kraje azjatyckie z bardzo młodą populacją są otwarte na nowe technologie i mają znaczny potencjał rozwoju tego kanału sprzedaży. Rynku chińskiego nie można ignorować chociażby ze względu na wielkość. Mimo iż niektóre regiony kraju wymagają inwestycji w infrastrukturę, Chiny są od kilku lat najszybciej rozwijającym się rynkiem handlu internetowego. Infrastruktura tego kraju jest słabo oceniana, ale w najważniejszych miastach jej kondycja jest dobra i stale się poprawia. Chińskie miasta zamieszkane przez 680 mln ludzi to ogromny rynek, natomiast obszary wiejskie z 660 mln mieszkańców, którzy mają ograniczony dostęp do usług internetowych, stanowią rynek o bardzo dużym potencjale wzrostu. To dodatkowo zwiększa atrakcyjność Chin w dłuższej perspektywie – dodaje James Hawkey, dyrektor zarządzający działu powierzchni handlowych w regionie Azji i Pacyfiku w firmie Cushman & Wakefield.

Amerykańska ustawa pod nazwą Marketplace Fairness Act of 2013, którą ma przyjąć Kongres USA, umożliwi rządom stanowym pobieranie podatku od firm zajmujących się handlem internetowym.

– To krok we właściwym kierunku. Po wejściu w życie ustawa ta pozwoli do pewnego stopnia zniwelować różnice w opodatkowaniu istniejące pomiędzy sieciami handlowymi prowadzącymi tradycyjne sklepy a firmami działającymi wyłącznie w sieci. System podatkowy należy uporządkować w kontekście rozwoju handlu internetowego i jego rosnącego udziału w handlu ogółem. Podmioty prowadzące tradycyjne sklepy nie powinny być w gorszej sytuacji niż ich konkurenci w sieci, którzy płacą niższe podatki – twierdzi Matt Winn.

– Dzięki połączeniu handlu tradycyjnego i internetowego najlepsze sieci i centra handlowe mogą znacząco zwiększyć swoją przewagę konkurencyjną. Nowe technologie i internet umożliwiają dostęp do większej ilości informacji i danych o klientach, lepszą personalizację i obsługę klientów, a tradycyjne sklepy zapewnią nie tylko bezpośredni dostęp do towarów, lecz także możliwość budowania marki i oferowania wrażeń zakupowych w świecie rzeczywistym- uważa David Hutchings, dyrektor działu badań firmy Cushman & Wakefield w regionie EMEA.

Specjaliści C&W wskazują na rosnące znaczenie sklepów tradycyjnych, zwłaszcza w kontekście rozwoju punktów odbioru produktów zamawianych online, tzw. click and collect. Sieci handlowe przywiązują coraz większą wagę do logistyki, co pokazuje, w jaki sposób zmienia się łańcuch wartości. To ostatecznie znajdzie odzwierciedlenie w popycie na nieruchomości i w poziomie cen.

– Wpływ handlu internetowego na zapotrzebowanie na sklepy jest niejednoznaczny, ale jego wpływ na koszty jest zdecydowanie niekorzystny, co określi sytuację na rynku nieruchomości. Czynsze wzrosną w lokalizacjach cieszących się największym zainteresowaniem, natomiast zmniejszą się w mniej atrakcyjnych miejscach oferujących obiekty głównie na potrzeby odbioru towarów – przewiduje David Hutchings.

Rozwój handlu internetowego nieuchronnie będzie mieć negatywne konsekwencje dla niektórych segmentów rynku nieruchomości, ale duże regionalne centra handlowe i najważniejsze rynki korzystnie usytuowane mają znaczny potencjał wzrostu. Dotyczy to lokalizacji o dużym natężeniu ruchu oraz oferujących liczne połączenia komunikacyjne i parkingi, czyli obiektów, w których klienci mogą się spotkać, zrobić zakupy oraz skorzystać z nowych usług lub oferty rozrywkowej. Galerie handlowe mogą także zacząć oferować usługi dodatkowe, w tym dostawy, stając się tym samym bardzo ważnym elementem platformy handlu internetowego.