Nordstrom, amerykański detalista produktów luksusowych, szuka sposobów by przełamać stagnacje panującą w tym segmencie rynku. W tym celu firma rozwija sprzedaż online oraz inwestuje w nowe technologie. Efekty przyszły szybciej od oczekiwań. W drugim kwartale tego roku sprzedaż wzrosła o 37 proc.

Ten sukces Nordstrom zawdzięcza przede wszystkim corocznej wyprzedaży, która w tym roku była głównie prowadzona online. Amerykańcy internauci po prostu rzucili się na przecenione ubrania i akcesoria znanych domów mody. Jednak mimo świetnych wyników osiągniętych wiosną, firma musiała zredukować roczne prognozy wzrostu dochodu do poziomu 3-4%. „Częściowo powodem były inwestycje w technologię oraz wzrost kosztów, które wygenerowała wyższa sprzedaż online” – czytamy w ostatnim raporcie firmy. Nordstrom zwiększył tegoroczny budżet na technologię do 340 mln dol. Całkowite przychody netto ze sprzedaży w pierwszej połowie tego roku wyniosły 5,76 mld dolarów i były o 5,7% wyższe niż w tym samym okresie 2012 r.

Nordstrom operuje poprzez sieć 248 sklepów w Stanach Zjednoczonych, międzynarodowy sklep online oraz katalogi. W ostatnim tygodniu firma uruchomiła nową aplikację z funkcją „przebieralnia”, która umożliwia użytkownikom stworzenie własnego zestawu ubrań i akcesoriów, które automatycznie można dodać do koszyka. Spółka inwestuje też w nowe technologie w sklepach stacjonarnych. Ekspedienci zostali wyposażeni w tablety, dzięki czumu są w stanie szybciej i lepiej obsłużyć klientów. W sklepach instalowany jest także system do śledzenia położenia telefonów komórkowych dzięki czemu można poznać zachowania klientów oraz ich preferencje. Z kolei na internetowej stronie sklepu pojawiła się sekcja z poradami w dziedzinie urody prowadzona przez znanych stylistów. Wkrótce przebieralnie w sklepach sieci Nordstrom zostaną wyposażone w tablety tak, aby klienci mogli od razu sprawdzać dostępność danego produktu np. w innych rozmiarach.

Czy amerykański detalista wybrał właściwą drogę rozwoju inwestując w kolejne nowinki techniczne?