Mark Twomey
Mark Twomey

Obecny czas to dość trudny moment dla rynku nieruchomości handlowych. Ma to oczywisty wpływ na rynek pracy i rekrutację, a w szczególności dotyczy specjalistów od leasingu, którzy przechodzą prawdziwy test umiejętności odnalezienia się w tych okolicznościach – podkreśla w rozmowie z portalem Retailnet Mark Twomey, rekruter rynku nieruchomości, partner zarządzający Tara HR Consultants.

– Z perspektywy rekrutacyjnej ostatni rok to okres ciągłych wzlotów i upadków rynku handlu detalicznego. Przede wszystkim realizowanych jest bardzo mało nowych projektów budowlanych. Być może dlatego, że rynek jest już nasycony? A może wciąż boryka się z problemami z finansowaniem? Jedno jest pewne – brak nowych inwestycji, to brak nowych obiektów do skomercjalizowania, dlatego ostatnio na rynku pracy pojawia się coraz więcej specjalistów od wynajmu powierzchni handlowych. Szczęśliwcy, którzy nadal mają zatrudnienie, zajmują się głównie rekomercjalizacją starszych, subregionalnych obiektów lub przekonywaniem najemców, aby przenieśli się z ulic do centrów handlowych. Agenci wiedzą, że nie jest to łatwe zajęcie, i czasami polega dosłownie na przemierzaniu ulic i pukaniu od drzwi do drzwi – mówi Mark Twomey.

W opinii eksperta, szanse na prace coraz częściej dają fundusze inwestycyjne

Aktywne są zwłaszcza amerykański Blackstone oraz grupa inwestycyjna Griffin. Nabyte przez nich nieruchomości będą wymagały zarówno gruntownej modernizacji, jak i repozycjonowania, dlatego można się spodziewać, że eksperci z tych właśnie obszarów będą poszukiwani na rynku pracy. Zbliża się również czas renegocjacji umów na zarządzanie. Analiza profili Property Managerów na portalu społecznościowym linkedin.com prowadzi do wniosku, że większość z nich zatrudnionych jest obecnie w dwóch sieciowych agencjach nieruchomości: Colliers International i Jones Lang La Salle. Faktycznie – obie firmy od dawna sukcesywnie budują swoje działy Property Management, i dziś mogą się pochwalić rozbudowanymi zespołami ekspertów w tej dziedzinie. Można się więc spodziewać, że to między nimi będzie miała miejsce rozgrywka o odnawiane umowy na zarządzanie. Ale nie można zapominać, że korporacje te mają silnych konkurentów, i są to zarówno DTZ, Cushman & Wakefield, jak i agencja CBRE, przez którą przetoczyła się fala pozytywnych zmian. Do gry dołączył też nowy gracz – BNP Paribas ze swoim zespołem ds. zarządzania nieruchomościami, więc konkurencja jest gorętsza niż kiedykolwiek – zaznacza Mark Twomey.

– Na rynku pojawiły się też nowe firmy specjalizujące się w Asset Management, wliczając w to Balmain oraz Caelum Development. Druga z tych firm przeszła rebranding i działa obecnie pod nową marką CREAM (Caelum Real Estate Asset Management). Celem tych podmiotów jest świadczenie kompleksowych usług typu „top to bottom” w zakresie zarządzania aktywami. Podobne usługi oferują też agencje Colliers oraz JLL.

Ponieważ deweloperzy ostro walczą o najemców, coraz powszechniejsze stają się czynsze uzależnione od obrotu, co z kolei prowadzi do trudności w pozyskiwaniu finansowania na nowe inwestycje i refinansowania istniejących obiektów.

Wydaje się, że rynek idzie dziś w kierunku budowy mniejszych obiektów i parków handlowych, co potwierdzają działania podejmowane przez Immofinanz i konkurentów – prognozuje Mark Twomey.