Francja wyrasta na jeden z największych rynków online w Europie, plasując się tuż za Niemcami i Rosją – informuje raport comScore. Według analityków strony handlowe odwiedza aż 84,5% francuskich internautów. Tylko w czerwcu na e-platformy weszło we Francji 36 mln ludzi.

Najchętniej odwiedzaną stroną był największy francuski sprzedawca Kering (wcześniej znany jako PPR), który przyciągnął 14,8 mln osób. Ten detalista ubrań i akcesoriów działa od 1963 roku i obecnie posiada w swoim portfolio 20 marek dostępnych online. Wśród nich są zarówno marki luksusowe, takie jak Gucci czy Saint Laurent jak i bardziej popularne jak Puma. Obroty firmy w pierwszym kwartale 2013 roku wyniosły 4,7 mld euro.

Niewiele mniej wizyt odnotował Amazon (14,6 mln). Trzeci w kolejności był Cdiscount z 10,4 mln odwiedzających. Serwis Cdiscount zanotował też największy skok w liczbie odwiedzin – w ciągu roku zyskał 22%.

Najwięcej zakupów Francuzi robili w sklepie Amazon. Po wejściu na stronę serwisu spędzali tam średnio 17 minut, co stanowi wzrost o 22% w porównaniu z rokiem 2012. Na stronach firmy Otto kupujący pozostawali przez blisko 14 minut, a w sklepie Carrefour nieco ponad 11 minut. Jednorazowo francuscy konsumenci poświęcali na zakupy online średnio 73,3 minuty.