Nowatorski pomysł, indywidualne podejście do klienta i ekspresowa dostawa – to podstawa sukcesu w e-handlu. Tą drogą poszła chińska cukiernia internetowa, która postanowiła dostarczać klientom słodkości przy pomocy bezzałogowych dronów

Incake to wytworna cukiernia z Szanghaju. Zamówienia na ciasta, które kosztują od 20 do 100 dolarów są przyjmowane wyłącznie online. By jak najprędzej dostarczać swoje wypieki firma kupiła trzy zdalnie sterowane drony, które bez problemu są w stanie unieść pudełko z dużym tortem i polecieć z nim wprost do klienta. Usługa od razu zaczęła się cieszyć ogromną popularnością. Niestety po kilku tygodniach chińska kontrola ruchu powietrznego uziemiła całą cukierniczą flotę latająca. Stało się to po skargach turystów spacerujących w centrum miasta, których zaniepokoiły latające urządzenia.

Futurystycznie wyglądająca maszyna z podczepionym różowym pudełkiem faktycznie mogła wystraszyć przechodniów. Ale nie wykluczone, że już niedługo projekt będzie miał swoją kontynuację. Cukiernia wystąpiła o oficjalne zezwolenie na podniebne dostawy i czeka na decyzję urzędników. W międzyczasie chińscy cukiernicy wrzucili do sieci krótki film pokazujący możliwości nietypowego kuriera. 80-sekundowa reklama wystarczyła, żeby rozbudzić apetyt innych e-sprzedawców, którzy już przymierzają się do zatrudnienia zwinnych powietrznych dostawców.

Czy wykorzystywanie dronów do dostaw towarów zamówionych online stanie się powszechne? Na pewno nie prędko. Ceny profesjonalnych maszyn, które są w stanie unieść kilkunastokilogramowy ładunek zaczynają się od 100 tys. dolarów. Z drugiej strony amerykański Federalny Urząd Awiacji (FAA) już pracuje nad prawnymi regulacjami wykorzystywania bezzałogowców w celach komercyjnych. Nowe przepisy mają wejść w życie w 2015 roku. Do tego czasu internetowi detaliści mogą co najwyżej skorzystać z gołębi pocztowych.