Unia Europejska sprzedaż internetowa

Specjalna komisja powołana przez premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona, w skład której weszło sześciu wiodących przedstawicieli brytyjskiego biznesu, zakończyła prace nad planami ujednolicenia europejskiego rynku e-commerce. Raport podsumowujący prace komisji nosi tytuł „Jak ograniczyć biurokrację w Unii Europejskiej”. Rozwiązania zaproponowane w dokumencie pozwolą na podniesienie PKB Unii o 4% do roku 2020.

Według Europejskiego Urzędu Statystycznego, łączna wartość europejskiego rynku e-commerce w 2010 roku osiągnęła 175 miliardów euro. Zespół pracujący nad raportem stwierdził jednak, że większość europejskich klientów kupuje wyłącznie u krajowych sprzedawców. Jedynie 10% konsumentów w Wielkiej Brytanii kupuje towary pochodzące z innych krajów UE. Wynika to głównie z problemów, z którymi e-sprzedawcy muszą się mierzyć w handlu międzynarodowym. Raport wymienia niektóre z nich, jak na przykład trudności w oznaczaniu produktów (konieczność umieszczenia na produkcie etykiety w konkretnym języku), problemy z legalnością obrotu (towary legalne w jednym kraju mogą być zakazane w innym), czy nieścisłości w zasadach dotyczących informacji, które firma musi umieścić na swojej witrynie internetowej. Solą w oku s-sprzedawców są także różnice w systemach dostarczania i zwrotu przesyłek.

Ian Cheshire był jednym z członków zespołu przygotowującego raport. Cheshire jest prezesem firmy Kingfisher, która zajmuje pozycję lidera na rynku narzędzi domowego użytku. „Jeśli chcemy zapewnić Europie silną pozycję w międzynarodowym handlu, musimy skonsolidować nasz rynek. Pomysły UE na regulację rynku często są sensowne, jednak na etapie ich implementacji okazuje się, że odstają od rzeczywistości. Może to wyrządzić przedsiębiorcom niezamierzone szkody,” powiedział Cheshire. „Jeśli chcemy grać na skalę międzynarodową, musimy upewnić się, że mamy do tej gry odpowiednio przygotowane boisko” – dodał.

Zespół opracował plan zakładający kilka kroków, które zdaniem przedstawicieli biznesu Unia musi podjąć, aby ułatwić e-sprzedawcom handel na skalę międzynarodową. Według raportu, najważniejsze jest zniesienie zbędnych ograniczeń dotyczących rejestracji spółki poza granicami kraju, a także innych zbędnych przepisów utrudniających sprzedawanie towarów za granicą. Po drugie, należy uprościć regulacje dotyczące oznakowania produktów na rynkach zagranicznych – to samo tyczy się wymagań dotyczących regulaminów promocji. Po trzecie, Unia powinna odnieść się do kwestii niespójnego stosowania przepisów regulujących treści zamieszczane w Internecie. Raport wskazuje także na konieczność wyznaczenia międzynarodowych standardów dotyczących dostarczania przesyłek i ich zwrotu do nadawcy. Zespół postuluje też konieczność ustanowienia stawek maksymalnych dla płatności online i płatności mobilnych.

Podczas pracy nad raportem zespół skonsultował się z ponad setką przedstawicieli świata biznesu z całej Europy. W wyniku tego powstała lista 250 wskazówek dla brytyjskiego rządu, którymi administracja Davida Camerona będzie się kierować przy próbach reformy UE. „Musimy przekonać naszych europejskich parterów i Komisję Europejską, że Unia powinna zacząć słuchać przedsiębiorców i wprowadzać zmiany w szybszym tempie” – powiedział Cameron. „Na najbliższym posiedzeniu Rady Europejskiej będę wzywał do podjęcia konkretnych zobowiązań: ograniczenia zbędnej biurokracji i uwolnienia sektora prywatnego” – dodał.