W ostatnich latach brytyjscy konsumenci znacząco zmienili swoje zwyczaje jeśli chodzi o zakupy online. Obecnie ponad jedna czwarta transakcji obsługiwana jest przy pomocy kart Visa, a liczba klientów korzystających z mobilnych aplikacji zakupowych stale rośnie. IMRG, brytyjskie stowarzyszenie badające rynek online, przeprowadziło badania, z których wynika, że sprzedaż mobilna odpowiada obecnie za około 27% rynku e-commerce. Stanowi to 20-krotny wzrost, licząc od roku 2010. Wraz ze wzrostem popularności technologii mobilnych, John Lewis przewiduje przesunięcie aktywności konsumentów z poniedziałku na niedzielę 1 grudnia. Największego ruchu online analitycy firm Visa i John Lewis spodziewają się pomiędzy godziną 20 a 21, zarówno w niedzielę, jak i w poniedziałek.

Analiza danych zebranych przez Visa Europe pokazuje, że najbardziej intensywny dzień sprzedażowy przypada zazwyczaj na poniedziałek najbliższy początkowi grudnia. Wynika to z faktu, że większość Brytyjczyków otrzymuje wypłatę w ostatni piątek miesiąca, a weekend spędza na przeglądaniu towarów w sklepach. W efekcie klienci zazwyczaj logują się do sklepów online własnie w poniedziałek. Wszystkie te czynniki wpływają na wzrost liczby transakcji online, w zeszłym roku oszacowany na 16%.

“Punkt kulminacyjny romansu brytyjskich konsumentów ze sklepami online przypadnie na poniedziałek 2 grudnia. Przewidujemy, że liczba transakcji, które obsłużymy, sięgnie wtedy 7.7 miliona. Będzie to oznaczało 16-procentowy wzrost w porównaniu z rokiem ubiegłym” – powiedział Jeremy Nicholds, dyrektor ds. rozwoju w Visa Europe. „Zakupy online odpowiadają obecnie za ponad jedną czwartą transakcji obsługiwanych przez nas w Wielkiej Brytanii. Oznacza to, że konsumenci nabrali pewności co do zabezpieczenia transakcji online” – dodał.

“Zwyczaje naszych klientów nieco się zmieniły na przestrzeni ostatnich kilku lat. Okres największego ruchu na stronie johnlewis.com obecnie przypada na niedzielny wieczór” – powiedział Mark Lewis, dyrektor sprzedaży online w John Lewis. Ponieważ konsumenci coraz chętniej korzystają ze smartfonów i tabletów, a liczba tych urządzeń stale rośnie, nie zaskakuje fakt, że zmienił się też sposób, w jaki robimy zakupy online” – dodał.