Podręcznik najemcy, kiedyś niedoceniany i rzadko wykorzystywany, teraz stanowi część procesu projektowego. Dobrze, gdy opracowuje go autor projektu wnętrz. To zwiększa szansę na stworzenie spójnej koncepcji, wizualnego połączenia, „zgrania” części wspólnych galerii (m.in.: pasaże, korytarze, toalety ogólnodostępne, food court) z jakże często odmiennymi od siebie wnętrzami poszczególnych sklepów

– Właśnie poprzez pas strefy wejściowej do lokali, gdzie koncepcja wnętrza galerii płynnie przechodzi w różnorodne wystroje wnętrz sklepowych. Najlepiej, jeśli jest to architekt, który zna zarówno sposoby działania marek, ich strategie marketingowe, politykę public relations i zasady prezentacji, jak również aktualne trendy, jakim podlega rynek detaliczny w Polsce i na świecie. Wiedza socjologiczna oraz świadomość zasad komercjalizacji obiektów handlowych pozwolą wyeliminować wiele błędów, takich jak przeładowanie czy konkurowanie wnętrza ze sklepami. Wdrażanie przez najemców zasad i standardów określonych w podręczniku najemcy powinno podlegać kontroli jego twórców. Jest to korzystne zarówno z punktu widzenia interesu wynajmującego, jak i najemcy – pozwala uniknąć nieporozumień, zapobiega zastosowaniu rozwiązań niezgodnych z wytycznymi, a przez to obniżających standard całego wnętrza i narażających najemcę na dodatkowe koszty – mówi Małgorzata Baran-Barańska, architekt działu zarządzania projektami Cushman & Wakefield.

– Komponując przestrzeń wewnętrzną galerii, należy patrzeć na nią jak na fragment miasta – tyle że pod dachem. Potraktować ciąg szklanych witryn sklepowych jak ciąg sklepów wzdłuż ulicy. Osoba idąca pasażem zachowuje się podobnie, jak spacerująca chodnikiem wzdłuż linii zabudowy. Zazwyczaj podejmuje decyzje pod wpływem impulsu – odwiedza sklep, który przyciągnął jej wzrok, resztę mija. Dlatego dobrze przemyślany podręcznik najemcy kładzie nacisk na rozrzeźbienie monotonnego ciągu witryn. Na zabawę formą, materiałem, kolorem, detalem, także logo. Na tworzenie przestrzennych, trójwymiarowych portali wejściowych i oznakowań, wykorzystanie semaforów (oznakowań umieszczonych prostopadle do witryny). Te zabiegi mają na celu nie tylko urozmaicenie przestrzeni pasażu i zachęcenie klienta do wejścia do środka sklepu. Są elementem budowania pozycji galerii i jej pozycjonowania w świadomości mieszkańców – dodaje.

Według architekt rozwiązania, które mają skusić klienta do odwiedzenia galerii, nie ograniczają się do atrakcyjnej architektury i dobrej oferty handlowej. Czasem elementem, który pozwala wybić się ponad konkurencję, są różnego rodzaju eventy, wystawy, prezentacje. Dobrym przykładem mądrego zastosowania takiej strategii jest wrocławska galeria Pasaż Grunwaldzki.

– Od 2001 roku na terenie miasta są ustawiane figurki krasnali – to atrakcja Wrocławia i cel odwiedzin mieszkańców i turystów. Kiedy galeria włączyła się do zabawy, oprócz typowych kupujących zaczęły ją odwiedzać osoby robiące krasnalom zdjęcia. Wielu przy okazji dokonało również zakupów. Krasnale stały się świetną wizytówką galerii. Klienci wybierają galerie oferujące im tego typu rozrywki, nawet jeśli dany obiekt nie może konkurować z innymi centrami handlowymi rozwiązaniami architektonicznymi czy lokalizacją. Podręcznik najemcy to rodzaj oferty współpracy kierowanej do najemców – zwykle stanowi element pakietu informacyjnego przekazywanego wraz z podkładami projektowymi lokalu. Jego zadania to: prezentacja nowo powstającego centrum handlowego, przedstawienie przyjętych rozwiązań architektonicznych oraz argumentów za wyborem nazwy i logo galerii. Znajduje się w nim także opis lokalizacji, w tym relacje z otoczeniem oraz uwarunkowania komunikacyjne, jest oszacowany obszar oddziaływania galerii i liczba spodziewanych klientów. Poradnik najemcy zawiera dane liczbowe dotyczące oferowanej powierzchni najmu, ilości kondygnacji, miejsc parkingowych dla klientów. To także źródło informacji na temat liczby lokali do wynajęcia, z podziałem na określone typy sklepów, punktów usługowych i rozrywkowych. Zaprezentowane dane służą klientom do oceny atrakcyjność propozycji, weryfikacji lokalnego rynku oraz stworzenia listy marek i sieci, które mogą być zainteresowane otwarciem sklepu w danej galerii – twierdzi Małgorzata Baran-Barańska.